Archiwum

Bladee – Ingen hör

Choć czołowy członek grupy Drain GangBladee, nie wydał w tym roku żadnego długogrającego albumu, nie pozostawił on swoich fanów z niczym. Cloud-rapowy artysta wydał potrójny singiel Ste The Beutiful Martyr 1st Attempt, który stał się pretekstem do ogłoszenia trasy koncertowej. Podobnie, pojawiły się kolejne owoce regularnej współpracy artysty z Yung Leanem, ale również wydane zostało wiele utworów, na których Bladee udziela się gościnnie. Wśród tego wszystkiego pojawiło się też miejsce na głęboko poruszającą opowieść, w której Bladee jest jedynym artystą udzielającym się lirycznie. Mowa o Ingen hör, który zostaje mocograjem Akademickiego Radia LUZ!

Ingen hör to opowieść z wnętrza, spod warstw, które na co dzień człowiek na siebie ubiera. To utwór wychodzący z głębi serca artysty, niosący ze sobą silne emocje, wobec których ciężko pozostać obojętnym. Niepewność, rozpacz, pragnienie zyskania jeszcze jednej szansy — o tym śpiewa Bladee. Co więcej, śpiewa w swoim ojczystym języku — po szwedzku — co w całej jego obfitej dyskografii nie zdarza się tak często. Rezygnacja z języka angielskiego, czyli tego, który większość jego fanów by zrozumiała, potęguje wrażenie o osobistym charakterze singla. To nie słuchacze rapera mają zrozumieć przekaz, nie do nich ma on trafić. Adresatem jest absolut. Ingen hör to osobliwy rodzaj modlitwy — słowa skierowane do Boga, będące jednocześnie wyrazem zwątpienia w Jego istnienie — czy jest ktokolwiek, kto słucha słów wypowiadanych przez Bladee’a? W powtarzającej się frazie, która otwiera i zamyka tę liturgiczną opowieść, znajdujemy niezbyt optymistyczną odpowiedź:

Ingen här som hör (szw. nikt tutaj nie słucha)

Uważam, że przy tego typu projekcie — wypływającym z wnętrza i będącym wyrazem ukrytych emocji, nie łatwo dobrać osoby, z którymi się będzie współpracowało. Pojawia się kwestia zaufania — komu powierzyć pracę nad melodią do tak osobistego tekstu. Bladee wybrał jednak nieomylnie — producenckie trio, które przyczyniło się do powstania utworu to Yung Sherman, Woesum i Felix Lee. Artyści stworzyli melodię, która oddaje charakter połączenia ze sferą sacrum i dodatkowo potęguje podniosłość tekstu. Ingen hör to projekt, który jest spójny z dotychczasowym dorobkiem tych artystów, a równocześnie jest czymś zupełnie nowym.

Maja Michalik

vorzu – stan wyjątkowy

vorzu - stan wyjątkowy (kotek.mp4 cover art)

Jesteście gotowi? Bo vorzu na pewno jest gotowy i udowadnia to najnowszym singlem. Tytułowy stan wyjątkowy powinniśmy ogłosić w polskim podziemiu po premierze tej hardkorowo luźnej nutki.

vorzu nie po raz pierwszy pokazuje jak bujać się na pełnym luzie po retro podkładach. Zabójczo krótki, zabójczo groovy i przede wszystkim zabójczo świeży. stan wyjątkowy to numer, który  obowiązkowo musi znaleźć się na słuchawkach wszystkich fanów retro gier na konsolę i estetyki frutiger metro. Nagranie singla to już połowa sukcesu. Czasem jednak, potrzeba kogoś, kto popchnie artystę do wydania go na świat. W tym wypadku za motywację i klip do stanu wyjątkowego odpowiada kotek.mp4.

Jeśli uważnie śledzicie internetowe trendy, na pewno nie raz trafiliście na różne animacje 3D. Te z nostalgicznymi pejzażami, laminal spaces lub prostymi modelami postaci i zwierząt. Poza rolkami na social mediach takie elementy od jakiegoś czasu często można znaleźć w teledyskach muzycznych. Motywy animacji 3D, które niektórzy mogli poznać u takich artystów jak Coalsi, Hubert., czy Taco Hemingway, swój prym wiodą w podziemiu. kotek.mp4 to jeden z twórców wizualnych, który na nowo przywraca ducha wczesnych lat 2000. Klip do stanu wyjątkowego to mieszanka najróżniejszych wątków i motywów zaczerpniętych z różnych faz rozwoju Internetu, w której poza nagraniami VHS i animacjami, znajdziemy followupy do memów, stron internetowych i nie tylko.

Podsumowując, jeśli zastanawialiście się, jaka jest ustawowa definicja bycia „wavy”? Posłuchajcie stanu wyjątkowego od vorzu, zobaczcie klip i wszystko będzie jasne!

Dawid Sas

 

A$AP Mob

Wyobraź sobie człowieka, który stworzył ikoniczny kolektyw, tak bardzo legendarny, że dziś ludzie nie wyobrażają sobie hip-hopu bez członków tej grupy. Pomyśl o człowieku, który za kulisami wykreował ludzi zmieniających podejście do rapu, mody oraz teledysków. Tym człowiekiem był A$AP Yams – to on jest twórcą A$AP MOB. 18 stycznia mija dziewięć lat od jego śmierci i właśnie z powodu tej smutnej rocznicy, zanurzmy się w historię jego największego dzieła.

Przejdźmy do samego początku, czyli jak w ogóle doszło do stworzenia, jednego z najbardziej ikonicznych kolektywów w historii,. Przyjrzyjmy się również w  jaki sposób wywarł on swój niekwestionowany wpływ na dzisiejszą muzykę oraz kulturę.

Steven Rodriguez – szerzej znany jako A$AP Yams, przyszedł na świat 13 listopada 1988 roku. Urodził się oraz dorastał w nowojorskim Harlemie i być może właśnie przez to już od wczesnego dzieciństwa fascynował się hip-hopem. Jego obsesja była ogromna, już w wieku 16 lat rozpoczął staż w Diplomats Records. Pozwoliło mu to poznać hip-hop “ od kuchni” i zrozumiał jak bardzo istotną częścią sukcesu jest branding oraz promocja muzyki.

A$AP Yams: "Mistrz Yoda z zakonu A$AP Mob" - profil | Popkiller

Już w 2006 roku wraz z A$AP Barim oraz A$AP Illz’em zdecydowali się na założenie kolektywu znanego jako A$AP MOB, który w następnych latach osiągnie jeden z największych sukcesów w historii hip-hopu oraz zmieni jego oblicze. Jednakże najbardziej przełomowym dla grupy wydarzeniem, było zapoznanie się A$AP Yamsa z Rockym w roku 2008 poprzez wspólnych znajomych. Rodriguez od razu zauważył w tym chłopaku ogromny potencjał i chciał jedynie poprowadzić go na odpowiednie tory, tak aby jego kariera nabrała rozpędu, jak pokazuje historia, udało mu się to zrobić perfekcyjnie. Przez następne 2 lata poszukiwali oni stylu, który będzie idealnie pasować do młodego rapera, a ogromna wiedza oraz zamiłowanie do hip-hopu ze strony Yamsa pozwoliły na wypracowanie charakterystycznego i unikalnego dla A$AP Rockiego stylu czyli – cloud rap.

Pierwsze efekty ich wspólnej pracy mogliśmy zobaczyć na utworach pochodzących z legendarnego już – “Live.Love.A$AP”. Warto tutaj również wspomnieć o innowacyjnej formie promocji, jaką zastosował Yams, opierającej się na postowaniu na popularnym w tamtych latach Tumblerze. W 2011 pojawił się również teledysk do Purple Swag, który osiągnał ogromny sukces i sprawił, że A$AP Rocky, już na stałe zagościł w mainstreamie. Na skutek czego została założona wytwórnia A$AP Worldwide, a marzenie A$AP Yamsa o wielkości zaczynało się spełniać.

Jednak nie tylko Rocky jest wizytówką sukcesu, A$AP Yamsa. Pod jego skrzydłami urośli również inni wielcy świata hip-hopu oraz trapu. Jednym z nich jest chociażby A$AP Ferg, który w 2013 wydał ikoniczny album Trap Lord”. A$AP Yams również w dużym stopniu odpowiada za promocję twórczości Playboi Carteigo, który podobnie jak Ferg oraz Rocky jest obecnie jednym z największych headlinerów sceny.

 

Poza solowymi wydawnictwami warto również wspomnieć o wspólnych projektach kolektywu, które do dziś imponują świeżością, oraz łączeniem stylów. A$AP Mob skupił się na bardziej melodyjnym podejściu do hip-hopu, który ma wciągać słuchacza nie samym przekazem a imponującym brzmieniem. Jednym z takich projektów jest chociażby “Lords never worry” oraz wydane już niestety po śmierci A$AP Yamsa, “Cozy tapes vol.1. Friends”, które doczekało się kontynuacji. Na tych krążkach mamy masę artystów, zarówno tych którzy należą do kolektywu oraz tych którzy działają solowo np. Lil Uzi Vert, Skepta  lub Tyler, The Creator

A$AP Mob to nie tylko muzyka, gdyż poza nią kolektyw postawił również na wizualną część swojej twórczości oraz wywarł również ogromny wpływ na modę. Dobrym przykładem będzie tutaj A$AP Bari, gdyż jest on założycielem marki modowej VLONE, która osiągnęła niesamowity sukces. Nie tylko on z kolektywu zajął się tą branżą, gdyż twórczość innych członków grupy, jak chociażby A$AP Anta, oraz A$AP Nata przyczyniła się do popularyzacji takich marek streetwearowych, jak chociażby Palace oraz Supreme . Na sam koniec warto również napomknąć o tym, że diament w koronie kolektywu – A$AP Rocky jest aktualnie jedną z największych modowych ikon, współpracował z potężnymi domami mody np. Gucci lub Calvin Klein. Po za tym jego twórczość charakteryzuje się również, niesamowitymi klipami, które przygotowane są ze starannością rodem z hollywoodzkich produkcji.

Istotnym aspektem w historii grupy, są również konflikty, zarówno te wewnętrzne jak i te zewnętrzne. Jeden z najgłośniejszych medialnych problemów grupy wybuchł poprzez problemy z prawem A$AP Bari’ego, który był  współzałożycielem składu. Bari przyznał się do zarzucanych mu czynów, przez co ucierpiała nie tylko założonego przez niego marka VLONE, ale również cały kolektyw. Natomiast w 2019 roku A$AP Illz, czyli również jeden z założycieli A$AP Mob zdecydował się publicznie skrytykować A$AP Rocki’ego oraz innych członków kolektywu. Stwierdził on, że mimo swojej pozycji założyciela grupy jest marginalizowany, a niektórzy członkowie jak chociażby A$AP Ferg, są bardzo docenieni mimo, nietrzymania wystarczającego poziomu. Zarówno Illz jak i Bari wytkneli również, Rocki’emu, że słabo zarządza grupą, unika konfliktów oraz odsunął się od oryginalnej wizji kolektywu.

Otwórz zdjęcie

Teraz czas na poruszenie niezwykle ważnego szczegółu – czyli historii nazwy grupy. Skrót A$AP w kontekście grupy oznacza „Always Strive and Prosper” (pol. „Zawsze dąż do celu i prosperuj”). Ten skrót ma zdefiniować  działania grupy, kładąc ogromny nacisk na dążenie do celu, wytrwałość oraz zdobywanie sukcesu. A$AP Yams stworzył tą nazwę nieprzypadkowo, gdyż akronim ma podkreślać ambicje kolektywu, które nie ograniczają się jedynie do muzyki, a swój nacisk kładzie również na wszystko dookoła jak chociażby moda lub kultura. Skrót pełni również istotną funkcję w zaznaczeniu swojej należności do składu, gdyż każdy z członków ikonicznej grupy używa przydomku A$AP przed nazwą co pokazuje poczucie przynależności członków kolektywu.

Na sam koniec warto również wspomnieć o filantropijnej działalności samego kolektywu. Po śmierci A$AP Yamsa, co roku odbywa się wydarzenie o nazwie Yams Day, podczas którego członkowie A$AP MOB grają koncerty, a samo wydarzenie ma na celu promowanie mniejszych artystów z różnych dziedzin, tak aby uzyskali rozgłos, czym samym kultywują oni dzieło swojego mistrza. Należy także wspomnieć o tym, że kolektyw założył także fundację o nazwie Always Strive and Prosper Foundation mającej na celu nieść pomoc dla osób zmagających się z kryzysem uzależnień.

Maciej Trzop

tenpenny – Kraków

tenpenny - Kraków

Nieważne czy mieszkasz we Wrocławiu, Trójmieście, czy Warszawie, na pewno dobrze wiesz, gdzie szukać Krakowa. Tenpenny nie rzuca nowego miasta na hiphopową mapę, ale dumnie dołącza do reprezentacji brudnego południa z nowym ep i numerem Kraków.

Kraków to jeden z 7 utworów, które tenpenny umieścił na swoim najnowszym projekcie. Na przekór panującej za oknem porze roku dostajemy maj EP. Zamiast wiosennego ciepła przynosi na nasze głośniki chłodne stilo w postaci zimowej pocztówki z wielkiego miasta. Penny przedefiniowuje trueschool, zostawiając w nim bezpardonowy realtalk i pewność siebie, a wplatając w nie groove i pokorę. 

Jak sam mówi „przed chwilą byłem uczniem, dziś chcą mówić na mnie mistrz”. Nie wiem, od kogo się uczył, bo od miesięcy szukam kogoś z podobnym przelotem na naszej rodzimej scenie hip-hopowej – póki co bezowocnie. Kraków i cała twórczość tenpennego to wyjątkowy muzyczny pomost między starą szkołą i cloud rapem. Na próżno szukać takiego brzmienia w głównym nurcie, czy nawet odmętach podziemia. Żyjemy w dobie kiedy home-recording i bycie self made twórcą nie jest niczym nowym. Musimy pamiętać o docenianiu artystów, którzy potrafią przełożyć swoją autorską wizję na spójną, jakościową muzykę. Myślę, że tenpenny to jeden z tych graczy, na których już za moment przyjdzie pora, bo ciężko odmówić mu czegokolwiek. Mamy sprawne pióro, angażujący klimat, szczerość i różnorodność. Przekonajcie się sami, zanim będzie o nim głośno!

Dawid Sas

Kevin Abstract ft. Lil Nas X – Tennessee

Nie chcę być queerową ikoną. Chcę być ikoną. – powiedział kiedyś wokalista i raper Kevin Abstract. Myślę, że tracki takie jak Tennessee mogą być zrozumiane dokładnie pośrodku pomagania i odrzucania tej reputacji.

Najnowszy singiel byłego frontmana BROCKHAMPTON pokazuje poniekąd powrót artysty do korzeni – muzyka jest sensualna, chwytliwa i skoczna, odchodząc od eksperymentalnych indie-rockowych wpływów obecnych w ostatnim solowym albumie na korzyść cloud rapu. Nic dziwnego, że w intymnym, queerowym utworze idealnie odnalazł się także Lil Nas X –  jego wersy są wyraziste i czarujące, a wspólne chórki wokalistów od razu wpadają w ucho.

I just know that I love being used, as long as you make me feel loved

Track przedpremierowo zaprezentowany był na żywo podczas setów Kevina na festiwalu Coachella, gdzie na scenie dołączył do niego Nas X, oraz twórca beatu, raper Quadeca. To kolejna kolaboracja producencka pary od czasu opublikowanego wcześniej tego roku TEXAS BLUE. Współprace te pokazują, że od czasu solowego Blanket, Kevin Abstract czuje się pewnie, zarówno eksperymentując, jak i trzymając się swoich schematów. A my, doceniamy jego formę, wyróżniając jego kolejnego mocograja.

Mikołaj Domalewski