8 tysięcy kilometrów morderczej walki. Polacy meldują się w Janbu przed startem Rajdu Dakar

8 tysięcy kilometrów morderczej walki. Polacy meldują się w Janbu przed startem Rajdu Dakar
Rajd Dakar 2026 lada moment rozpocznie się w Arabii Saudyjskiej. Na starcie rywalizacji stanie rekordowa liczba Polaków. W gronie zawodników nie mogło zabraknąć rodziny Goczałów, którzy tym razem staną do rywalizacji w królewskiej kategorii T1+, gotowi na czternaście dni morderczej przeprawy przez piaski Arabii Saudyjskiej.

W dniach 3–17 stycznia oczy całego świata motorsportu zwrócą się na Arabię Saudyjską. Załogi meldują się już na miejscu. Pierwsze chwile na miejscu to czas na organizację biwaku i rozpakowanie sprzętu po dalekiej podróży. Jednak spokój nie potrwa długo, bo harmonogram przygotowań jest napięty do granic możliwości.

Ostatnie szlify przed wielkim startem

Zanim silniki rykną na dobre, zawodników czekają kluczowe testy oraz biurokracja. Sylwestrowy wieczór załogi spędzą na sprawdzaniu maszyn, a Nowy Rok przywitają odbiorem administracyjnym i badaniami kontrolnymi. To moment, w którym Toyoty Hilux T1+ muszą przejść rygorystyczną weryfikację pod kątem bezpieczeństwa. Eryk Goczał nie kryje entuzjazmu po zobaczeniu swojej maszyny w porcie:

Dotarliśmy do Arabii Saudyjskiej – jesteśmy w porcie, gdzie odbieramy nasze samochody. Moja zielona bestia prezentuje się przepięknie – szczególnie w tym oklejeniu. Wygląda, jakby była zupełnie nowa. Teraz musimy odebrać specjalne opaski i ruszamy w kierunku biwaku, gdzie dzisiaj musimy się rozpakować i zbudować nasze stanowisko serwisowe na kolejne dni.

Biało-czerwona husaria na piaskach

Dakar 2026 to dla polskich kibiców edycja wyjątkowa. Na trasie o długości ośmiu tysięcy kilometrów zobaczymy rekordową liczbę naszych rodaków. W Arabii zobaczymy aż 20 Polaków w Rajdzie Dakar oraz 10 w Dakar Classic.  Ekipa Energylandia Rally Team wystawia trzy mocne składy: Eryk Goczał z Szymonem Gospodarczykiem (numer 205), Marek Goczał z Maciejem Martonem (206) oraz Michał Goczał z Diego Ortegą (209). Pilot Eryka, Szymon Gospodarczyk, podkreśla skalę trudności:

Kiedy już zakończymy część administracyjną, ruszymy do prawdziwej rywalizacji. W Rajdzie Dakar 2026 mamy do pokonania 8 tysięcy kilometrów, z czego prawie 5 tysięcy kilometrów to odcinki specjalne. Na pewno będzie się dużo działo, ale jesteśmy na to przygotowani. To będzie długich 14 dni walki w Arabii Saudyjskiej.

Wielkim wyzwaniem będą dwa etapy maratońskie. To czas, kiedy zawodnicy zostaną sami na pustyni, bez wsparcia mechaników. Będą musieli polegać wyłącznie na własnych umiejętnościach technicznych. Trzymamy kciuki za polskie załogi – niech piaski Arabii okażą się dla nich łaskawe!

tekst: Mikołaj Sobol

fot. DPPI / Red Bull Content Pool