Avant Art Festival

Avant Art Festival

Jak co roku, gdy po największych letnich festiwalach zostają tylko wspomnienia, na początek jesieni Wrocław zmienia się w miasto żyjące muzyką alternatywną.

 

To wszystko za sprawą festiwalu Avant Art Festival, na którego Wrocławskiej i Warszawskiej edycji po raz kolejny melduje się Akademickie Radio LUZ. W pierwszej połowie września w tych miastach (i nie tylko!) będzie można usłyszeć różnorodną gamę artystów z całego świata jak i obejrzeć wystawy, filmy oraz działania performatywne. Jeśli patrząc na program festiwalu ciągle nie wiecie, gdzie się wybrać, poniżej przedstawimy Wam sylwetki kilku artystów, na których na pewno nas spotkacie.

 

aya

Pochodząca z regionu Gór Pennińskich, a obecnie mieszkająca w Londynie aya jest zdecydowanie jedną z najciekawszych wschodzących gwiazd brytyjskiej sceny klubowej. Od jej pierwszych wydawnictw z 2019 roku zachwyca słuchaczy fuzjami muzyki basowej, dekonstrukcji, surowych emocji i wokali brzmiących jak wyciągnięte żywcem z post-hardcore’owych klasyków.

Jej pierwszy album, wydany w 2021 im hole to przepychanka między klubowym maksymalizmem i queerową, neuroatypową samodestrukcją. Powstała z tego mieszanka, która szybko wyniosła ayę do statusu “ulubionej producentki twojego ulubionego producenta”. Jej najnowsza, zeszłoroczna płyta hexed! wraca do narracji z im hole, ale z perspektywy osoby, która zostawiła opisywane w tamtym albumie nawyki za sobą i patrzy na nie krytycznie. Nie powoduje to tego, że hexed! jest płytą spokojniejszą, wręcz przeciwnie – surowość, emocje i nietypowe techniki producenckie są jeszcze bardziej skoncentrowane.

 

Julia Respondek
hyperspace

Senyawa

Senyawa to duet z Indonezyjskiej Yogyakarty, łączący tradycyjne jawajskie brzmienia ze współczesnym, industrialnym podejściem do muzyki. Opisują swoją twórczość jako “modern-primitive” połączenie światów ducha i natury. Rully Shabara odpowiada za wokalną część duetu, śpiewając w różnych językach używanych w Indonezji, w tym w regionach Jawy i Sulawesi, aWukir Suryadi za warstwę instrumentaną, która nawiguje między spokojnymi melodiami, a wybuchowym industrialem.

Ważnym aspektem Senyawy są tworzone własnoręcznie przez Wukira instrumenty, na których można grać zarówno konwencjonalnie, jak i używając ziaren soi, ryżu czy też kamieni. To tylko wierzchołek góry lodowej działalności duetu – poza muzyką zajmują się też działaniami społecznymi na rzecz Indonezji i jej mieszkańców. Członkowie zespołu zagrają też na festiwalu solowo i są to trzy koncerty, na które na pewno warto się wybrać.

 

Julia Respondek
hyperspace

PLF

PLF, to eksperymentalne trio, które łączy postpunkowy etos z postcyfrową estetyką. Najbardziej znani są ze swoich live-actów, do których Peter Kutin używa samodzielnie zaprojektowanych maszyn sprzężenia świetlnego. Ich muzyka jest skrajnie surowa. Regularne i nieregularny beaty, to w przypadku tego zespołu dokładnie poukładane kolejno warstwy ciężkich syczących fakstur i przesterowanej perkusji.

Wokalizacje Elvin Brandhi (momentami podobne do tych od Henin Elias z Atari Teenage Riot) potęgują niepokój i wypruwają z publiki ostatnie siły.

Live act PLF to bezwzględne i nieprzewidywalne doświadczenie bez żadnej siatki bezpieczeństwa.

 

Dominik Lentas
mesh

 

The Necks

The Necks, to jeden z najbardziej cenionych tercetów zajmujących się minimalistycznym jazzem. Ich muzyka żyje w najmniejszych zakamarkach przestrzeni. Nabudowuje się powoli i pozwala nacieszyć się każdym dźwiękiem z osobna. Skrajnie minimalistyczne kompozycje pozwalają skupić się na najmniejszym detalu i w pełni nasiąknąć atmosferą.

Chris Abrahams, Lloyd Swanton i Tony Buck przez swój świat przeprowadzają podobnie jak Morton Feldman, tyle że robią to serdeczniej i bardziej wyrozumiale. Ich muzyka ma charakter medytatywny i w mniejszym stopniu opiera się na dysonansach. Poza oczywistym skojarzeniem z twórczością Feldmana, w takich albumach jak Bleed, czy Disquiet momentami na myśl przychodzi mi Fenesz, Ryuichi Sakamoto czy Jan Jelinek.

Wszystkie opowieści tego tercetu mają w sobie coś nieopisanie pięknego. Wszystkie brzmią jak gdyby były nagrane u schyłku lata. Mają w sobie odrobinę jesiennej melancholii, ale nadal otulają słuchacza ciepłem i troską.

Bleed by The Necks

Dominik Lentas
mesh

 

@xcrswx

Duet zasilany przez specjalistkę od faktur skóry i recyklingowanych bębnów – Crystabel Riley oraz Seymoura Wrighta – saksofonistę improwizatora. Razem tworzą muzykę, w której centrum zagnieździł się rytm, a cisza jest warta tyle samo, co kolejna salwa potężnych tompnięć. Emocjonalne zrywy Crystabel Riley idą tutaj na zderzenie czołowe z  maniakalnym tańcem klap saksofonu w stylu legendarnego Brotzmana.

Duet w swoich live actach balansuje pomiędzy tym, co mechaniczne, hipnotyczne i rytualne a tym, co cielesne i spontaniczne. W ich twórczości oprócz improwizowanych partii usłyszymy także masę zapętlonych sekcji autorskich nagrań (od czasu do czasu przełamanych elektronicznym gliczem). xcrswx, to wbrew pozorom bardzo zaawansowany technicznie zespół, dlatego wszelkiego rodzaju użycie elektroniki idealnie uzupełnia gęste przeplatanki żywych instrumentów.

Ich zeszłoroczny album MOODBOARD, to coś pomiędzy nagraniem live, a skrupulatnie rozplanowanym albumem. Idealnie oddaje naturalne dla zespołu warunki koncertu, jednocześnie sprawiając wrażenie rzeczy od początku do końca przemyślanej.

MOODBOARD by @xcrswx

Dominik Lentas
mesh