Dolly Parton

Dolly Parton
Śpiewała o ludziach, którzy chcą być kochani; o kobietach, które chcą decydować o własnym losie; o wyrzutkach, którzy chcą znaleźć swoje miejsce. Była głosem bezkompromisowym, bezwarunkowo mówiącym: to właśnie ja. Niepodważalna królowa country i gry na gitarze z akrylowymi paznokciami. 25 sierpnia odeszła Dolly Parton, a my upamiętniamy ją, mianując Artystką Tygodnia Akademickiego Radia LUZ.

Przytulenie własnego dziedzictwa

Dolly Parton urodziła się w 1946 roku, wychowała się w nieprzyjaznym górzystym krajobrazie Appalachów we wschodnim Tennessee, w jednoizbowym domku, jako czwarta z dwanaściorga dzieci. Rodzina żyła w bardzo trudnych warunkach materialnych. Wspomnienie tego dzieciństwa stało się inspiracją do napisania wielu utworów. 

Wydany w 1973 roku My Tennessee Mountain Home to album utkany z nostalgii, napisany z perspektywy osoby, która zdołała uciec przed biedą i zrobić karierę muzyczną. Z czasem zaczęła jednak patrzeć inaczej na miejsce swojego pochodzenia. To, od czego kiedyś Dolly uciekała, stało się ważną częścią jej muzycznej tożsamości – muzyką country mocno osadzoną w tradycyjnych pieśniach Appalachów z towarzyszeniem skrzypiec i banjo. Całość jest prosta i przejrzysta, tworzy poczucie wspólnoty; obrazu werandy, świerszczy i wspólnego śpiewania. 

Nie tylko gwiazda muzyki country

Jednym z wielu przełomowych momentów w karierze Dolly Parton było wydanie Here you come again w 1977 roku. Po raz pierwszy została wtedy doceniona nie tylko jako artystka country, ale też jako piosenkarka popowa. Parton nie porzuciła zupełnie muzyki country, tylko zaczęła budować mosty między różnymi gatunkami. Robiąc to, poszerzyła definicję tego, czym może być gwiazda country. Udowodniła, że wielkie hity powstają wtedy, kiedy czerpiemy z wielu nurtów i nie wstydzimy się swoich największych inspiracji.

Wielokrotnie współpracowała z osobami związanymi z różnymi gatunkami. Nie bała się eksperymentu, nie obawiała się otwarcia nowych, zupełnie nieznanych sobie drzwi. To odwaga, która charakteryzowała ją w niemalże każdym aspekcie jej, nie tylko twórczej, działalności.

Nieustraszona w swojej seksualności

Pstrokate kostiumy, wysoko upięte platynowe włosy, duże piersi, długie akrylowe paznokcie, brokat, szpilki, wyraźny makijaż – charakterystyczny wizerunek Dolly Parton przez lata traktowany był jak dowcip. Szybko jednak zrozumiała, że może wykorzystać stereotyp „głupiutkiej lalki” na swoją korzyść. Jej wizerunek był w dużej części świadomą konstrukcją. 

Siłą Dolly nie było odrzucenie stereotypowego kobiecego wyglądu. Jej siła polegała na odebraniu innym prawa o decydowaniu, co ten wygląd ma znaczyć. Kobiecość i seksualność, z której tak często szydzono, przerodziła w swoją markę. Tak właśnie Dolly Parton, nie tylko poprzez swoją sztukę, ale także przez wizerunek, mówiła: wiem doskonale, kim jestem i tylko ja o tym decyduje.

Utwór Just because I’m a Woman ukazał się w 1968 roku i należy do jej najbardziej odważnych. Mówi on o podwójnych standardach względem romantycznej przeszłości, której odmawia się kobietom. Dolly była wtedy dopiero na początku swojej kariery songwriterki, a pod płaszczem tradycyjnego country już zaczęła przemycać ważne kwestie społecznych oczekiwań wobec kobiecej autonomii. W znany sobie sposób, zadziorny i nieco ironiczny śpiewa: „moje błędy nie są gorsze niż twoje tylko dlatego, że jestem kobietą”

Słynna Jolene nie jest piosenką o rywalizacji dwóch kobiet, jak można przypuszczać. Parton nie poniża w niej tytułowej bohaterki, nie atakuje jej, nie próbuje się nad nią wywyższać. Przeciwnie, przyznaje, że Jolene jest fascynującą i zapierająca dech w piersiach kobietą, co potęguje jej lęk: co jeśli odbierzesz mi człowieka, którego kocham? Dolly rezygnuje z tak typowego motywu zestawienia dobrej żony z okrutną uwodzicielką i wybiera inną drogę. To utwór o strachu przed utratą, ale także o kobiecej niepewności w świecie, w którym o wartości kobiety decyduje jej atrakcyjność, seksualność i piękno. 

To charakterystyczne dla twórczości Dolly Parton – mówienie wprost o trudnych doświadczeniach kobiet i wyzwaniach, przed którymi stają. Jej piosenki często podejmowały kwestie podwójnych standardów, nierówności, ograniczeń i przemocy. 

Mogła być bilionerką, ale wybrała ludzi

Dolly Parton poza działalnością muzyczną zajmowała się także filantropią. W 1995 roku jej fundacja Dollywood zaczęła działalność Imagination Library – inicjatywy zapewniającej darmowe książki dzieciom. Wspomagała młodzież w trudnych sytuacjach materialnych. Była adwokatką mniejszości etnicznych i seksualnych. Przekazywała pieniądze instytucjom naukowym, wspierając rozwój nauki. 

Nie wierzyła w zysk – wierzyła w ludzi. Dzięki temu stała się nie tylko ikoną muzyki czy mody, ale także królową ludzkich serc. Dlatego jej dziedzictwo jest czymś, co pozostanie z nami na zawsze. 

 

We will always love you, Dolly.
Julia Prus & Zuzanna Kopij