Papa Dance

Papa Dance

W tym tygodniu przybliżamy wam sylwetkę jednego z najpopularniejszych polskich zespołów lat 80-tych, czyli Papa Dance.

Zespół powstał z inicjatywy dwóch producentów i kompozytorów, Sławomira Wesołowskiego i Mariusza Zabrodzkiego współpracujących wcześniej wspólnie nad brzmieniem kultowej płyty ,,Franek Kimono”. Dostrzegli oni lukę na polskim rynku pomiędzy zespołami wykonującymi muzykę dla najmłodszych dzieci a zespołami dla młodych dorosłych, dlatego postanowili stworzyć pierwszy polski boys-band angażując do współpracy młodych, często niespełna dwudziestoletnich muzyków. Duet najął więc muzyków; Grzegorza Wawrzyszaka, Tadeusza Łyskawę, Marka Karczmarka oraz Kostka Yoriadisa. Co warto nadmienić, ten ostatni był członkiem Izraela, Maanamu, Bajmu oraz Lady Pank. Po opracowaniu modus operandi i zmontowaniu ekipy, zespół zabrał się do pracy, skutkiem czego ich pierwszy album ukazał się już rok po rozpoczęciu działalności.

Papa Dance

papa dance w rozsądnej jakości w końcu

https://youtu.be/GUXIC5bghMM?si=9rrJpcTRrMkdLUtu

1985

Savitor

Pierwszy album grupy, nazywający się po prostu Papa Dance, został wydany w czasach rozkwitu synth-popu, kiedy zyskiwały na popularności zespoły takie jak New Order, Depeche Mode, czy Kombi. Na sukces nie trzeba było czekać długo; w tym samym roku podczas występu na festiwalu w Opolu zespół rozkochał w sobie publiczność, mimo że występ (prawdopodobnie przez problemy z odsłuchem) nie należał do szczególnie udanych.

Utwory znajdujące się na albumie, tworzone były przez ludzi, którzy znali branżę i posiadali wiele umiejętności producenckich. Wyróżniali się również sprzętem, według legendy, Sławomir Wesołowski miał zrezygnować z kupna kawalerki w Warszawie na rzecz zakupu nowoczesnego syntezatora. Piosenki w zamyśle miały być przede wszystkim chwytliwe i kolorowe, po latach byli członkowie zespołu, stwierdzili w jednym z wywiadów, że chcieli wnieść trochę barw do szarych lat 80-tych. Zamysł ten bez wątpienia został zrealizowany, a teksty pisane na zamówienie przez Jana Meniska, Wojciecha Filipowskiego czy Jana Sokoła (ojca rapera) przenosiły słuchaczy do świata dziecięcej beztroski.

Poniżej Krytyki

poniżej krytyki papa dance

https://youtu.be/AIxpx4SPMJ0?si=0sItjjlsfP5cIO0m

1986

Arston

Zaledwie rok po debiucie, światło dzienne ujrzał album obchodzący w tym roku swoje 40-lecie, czyli Poniżej Krytyki. W tajemniczych okolicznościach wokalista Grzegorz Wawrzyszak musiał opuścić zespół, skutkiem czego kolejny album powstał z byłym członkiem grupy Gawęda, Pawłem Stasiakiem jako głównym wokalistą. Zaprzyjaźniony już od jakiegoś czasu z zespołem, Stasiak odnalazł się znakomicie w nowej roli i bardzo dobrze wyczuł specyficzny charakter zespołu, co pozwoliło mu na stosunkowo szybkie nagranie swoich partii, mimo ograniczonych zasobów czasowych na przygotowanie się. Publiczność przyjęła go z entuzjazmem, i razem z innymi muzykami otrzymywali niezliczone ilości listów, a na koncertach byli traktowani niemal jak bogowie.

Artyści pozwolili sobie na jeszcze więcej eksperymentu, zarówno z syntezatorowym brzmieniem, które do dzisiaj budzi podziw, jak i z tekstami czy wokalizami, które były jeszcze bardziej abstrakcyjne. Teksty często pod osłoną wesołych historyjek zawierały rozważania nad trudem egzystencji (Kryształek nocnej opowieści) czy istotą miłości (Wit boy). Wszystko to było naturalne i bezpretensjonalne, zarówno pod kątem muzyki, jak i wspomnianych tekstów, a piosenki takie jak zwycięzca trójkowej listy przebojów Naj-story, czy nieco dancehallowe O-la-la, na długo zapisały się w świadomości zbiorowej.

Dalsze losy zespołu

Jako Papa Dance, Adam Patoh – czyli pseudonim dwójki wspomnianych producentów wraz z muzykami wydali jeszcze nieco bardziej pop-rockowy Nasz Ziemski Eden w 1989, po czym zespół rozpadł się. Nie był to bynajmniej pierwszy rozłam w Papa Dance, już po wydaniu pierwszej płyty Grzegorz Wawrzyszak założył z innymi byłymi członkami zespół Ex-Dance. Wokalista śpiewał tam między innymi o Donaldzie Trumpie w piosence Powrót Donalda, a w grudniu 1999 powołał do życia nowy projekt muzyczny o nazwie Dock 44. Warto nadmienić tutaj, że nazwa ta odnosi się bezpośrednio do pierwszej nazwy Papa Dance, mianowicie Papa Dock, która jednak nie przeszła przez cenzurę, gdyż niezamierzenie przywoływała na myśl wyjątkowo krwawego haitańskiego dyktatora.

Z drugiej strony, jeden z producentów, Mariusz Zabrodzki, założył wraz z Pawłem Stasiakiem zespół Papa D. który tworzył własne kompozycje, jak i wykonywał na żywo utwory sprzed lat. Niestety odbywało się to już bez udziału Sławomira Wesołowskiego, który za to za pomocą sądu sprawił, że zespół nie mógł występować pod szyldem Papa Dance. Jakiś czas potem Zabrodzki opuścił zespół. Dziś bardzo trudno połapać się w tym, jak stosunki między członkami zespołów rzeczywiście się układały, całość jest niesamowicie zagmatwana a celem niniejszego artykułu jest przybliżenie twórczości zespołu, a nie opisywanie różnej maści konfliktów, które pojawiły się po latach.

Jan Gawroński