Andreas Goessling „OPUS. Zakazana księga” (Patryk Uchroński)

Andreas Goessling „OPUS. Zakazana księga” (Patryk Uchroński)

Andreas Goessling "OPUS. Zakazana księga"

wyd. Telbit

Patryk Uchroński

 

 

Zbliża się rok tysiąc pięćsetny, po świecie krążą kaznodzieje i wieszczą, że koniec jest bliski. Ludzkość ledwie pół wieku wcześniej dostała drukowane księgi, a już wszystkie muszą przejść przez cenzora. Jeden człowiek decyduje o tym czy coś zostanie wydane. A inny, czy przypadkiem autor nie jest heretykiem. W takich oto czasach rozgrywa się akcja powieści Andreasa Goesslinga. „Opus. Zakazana księga” to pomieszanie świata historii i fantasy.

 

Wydawnictwo Telbit proponuje nam książkę o jednym z heretyków i jego pomocniku. Ich znajomość okazuje się bardzo niebezpieczna, ale może dzięki temu jest to naprawdę ciekawa książka.

 

„Opus” przedstawia historię Księgi duchów. To fantastyczna opowieść napisana przez Valentina Kronusa, dominikanina, którego bardziej interesowało obcowanie z duchami niż Bogiem. Jej los w dużej mierze zależy od jego pomocnika Amosa, młodzieńca z Hohensteinów. Zainteresowanie księgą przejawiają też Cenzor Skythis i Hannes, jego pomocnik,  a zarazem duchowy powiernik Amosa. Samego Kronusa spalić na stosie pragnie jego brat z zakonu, cenzor Cellari.

 

Cała akcja rozgrywa się na terenie Rzeszy Niemieckiej. Piętnastoletni Amos ma za zadanie dostarczyć wybranym ową Księgę duchów. Nie wie dokładnie komu, ponieważ autor bardzo sprytnie buduje mu labirynt z wieloma możliwościami wyjścia. Na drodze stawia mu piękną Klarę, zaborczych cenzorów, świętą inkwizycję, a nawet gwardię Papieża. Zawarta w „Opus” maksyma mówiąca o tym, że wyobraźnia jest pomocnicą diabła, a rozum sprawia, że jesteśmy podobni do aniołów, doskonale pokazuje, czego obawiała się cenzura i Kościół.

 

Tajemnicza księga pobudza magiczne zdolności, dzięki którym można stać się znacznie sprytniejszym, a może tylko mądrzejszym?. Czy główny bohater skorzysta z tej możliwości? Czy uda mu się wszystkich przechytrzyć? I czy tajemnicze Opus Spirytus jest w stanie mu w tym pomóc? Na te pytania najlepiej poznać odpowiedź samemu.

 

Książka Goesslinga jest napisana lekko i z polotem, często wtrąca on wątki historyczne i opisy przyrody, nie są one jednak nudne. Pobudzają wyobraźnię i pozwalają przenieść się do krańców średniowiecza. Autor wykazał się dobrą znajomością działań cenzury i inkwizytorów. Sposób budowy ówczesnych zamków również nie jest mu obcy.

 

Biorąc z półki pozycję zaproponowaną przez Telbit, spodziewałem się czegoś innego, ale nie żałuję wyboru. Nigdy nie byłem zwolennikiem fantastyki, ale „Opus” potrafi wciągnąć. Z całą pewnością sięgnę po kolejny tom z przygodami Amosa, bo nie sposób przerwać tę opowieść.