Artysta Tygodnia: Soulpete
Polak potrafi. Taki podtytuł powinnien nosić album "Soul Raw" lubelskiego producenta Soulpete. Dlaczego? O tym za chwilę…
Zanim przejdziemy do głównego dania naszego Artysty Tygodnia, czyli wspomnianej już płyty, zajmiemy się trochę "przeszłością" naszego bohatera. Wszak żeby stworzyć album producencki, na którym udzielają się takie osoby jak Oddisse, Guilty Simpson czy legendarny duet Smif-n-Wessun, to jakieś podstawy trzeba mieć. Soulpete ma je bardzo solidne.
Przegląd dokonań rozpocznijmy od dzieła, które w dorobku członka składu RAP ADDIX jest najmniej stricte rapowe. SoSoul Synergy z 2012 roku to licząca 11-ście bardzo krótkich numerów epka, która powstała w spontaniczny sposób w ciągu 48 godzin. Mini-album promowany był nawet teledyskiem, który obejrzeć możecie tutaj:
Co ciekawe, klip ten doczekał się kontynuacji w postaci obrazu do utworu pt. "Never Gonna Give You Up". W jego produkcji Soulpete'a wsparł, znany choćby ze współpracy z Białasem czy Zeusem, Kazzam.
Całość SoSoul Synergy do odsłuchu na SoundCloudzie:
W podobnych, delikatniejszych brzmieniach Soulpete dał się również poznać za sprawą współpracy na linii EtRecs – The Electric. To międzynarodowe trio, którego członkiem jest m.in. legendarny DJ Vadim, ogłosiło swego czasu konkurs na remiks swojego utworu "Simple As Easy". Organizatorom tak do gustu przypadł twór przygotowany przez duet producencki Złote Twarze, że postanowili wraz z całym EtRecs stworzyć epkę pt. "Synergy". Na tej kompilacji również udzielił się Soulpete tworząc utwór "Running" – do odsłuchania tutaj.
Zupełnie inaczej brzmieniowo przedstawiają się natomiast jego działania stricte rapowe. Niezależnie czy mówimy tu o współpracach sprzed kilku lat jak te z Bonsonem, Flintem i Solarem czy o działających wciąż i nieustannie publikujących nowe numery członkach RAP ADDIX, Soulpete daje się poznać jako fan i twórca mocnych, energicznych produkcji. Produkcji, w których słychać moc i energię, a popularne określenie "bit forteca" idealnie trafia w punkt.
Dość już o poprzednich dokonaniach Soulpete, bo jak zapewne mogliście się zorientować po zaprezentowanych wyżej utworach, mamy do czynienia z osobą utalentowaną i posiadającą własny styl tworzenia produkcji. Nie dziwi zatem fakt, że, jak pisał Marcin Flint w recenzji płyty "Soul Raw" na portalu cgm.pl, "autor dołącza honorowego miejsca wśród naszych producenckich "światowców" obok Kut-O i Metro, unieśmiertelniając się momentalnie". Pierwsze zmianki o powstającym albumie pochodzą sprzed dwóch lat i już wtedy wiadomo było, że warto czekać. Wraz z opublikowaniem tracklisty i promomixu napięcie wśród fanów Soulpete i tego typu muzyki tylko wzrosło.
Nieczęsto zdarza się bowiem, żeby polscy artyści współpracowali ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami. A kolaboracje w takim zakresie i to z muzykami, którzy nie mają swoich najlepszych lat za sobą, a są po prostu w formie, to już w ogóle ewenement na naszym podwórku. "Soul Raw" swoją premierę miał 30-ego maja, a promowany był do tej pory dwoma klipami. Pierwszym z udziałem Hezekieha i DJ Ace'a:
I drugim, gdzie na produkcji Soulpete'a pojawił się Gulity Simpson:
Jeżeli po tych singlach "Soul Raw" przypadł Wam gustu to więcej informacji o tej płycie znajdziecie na stronie soulpete.pl, a jeżeli chcecie natomiast dowiedzieć się co do powiedzenia na jej temat ma sam twórca i usłyszeć ten album w całości to słuchajcie w tym tygodniu Radia LUZ!