Biznes w czasach niżu. Czy potrafimy jeszcze budować zespoły?
Cyfryzacja oraz robotyzacja to zjawiska, na które eksperci zwracali uwagę podczas EEC Trends, debaty poprzedzającej Europejski Kongres Gospodarczy. Rozmowy o rynku pracy, demografii i sztucznej inteligencji pokazują, że musimy nauczyć się zarządzać kapitałem ludzkim na nowo.
Pod koniec ubiegłego roku liczba ludności wyniosła około 37 milionów 330 tysięcy osób, co oznacza spadek o 150 tysięcy w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. W tym kontekście coraz głośniej mówi się o potrzebie tworzenia miejsc pracy przyjaznych każdemu pokoleniu. Tina Sobocińska, założycielka HR for Future, zwraca uwagę na grupę 50+, która mimo ogromnych kompetencji często zderza się ze ścianą.
Pułapka ochrony przedemerytalnej
Paradoksalnie to, co miało pomagać, często staje się przeszkodą. Ekspertka zauważa, że sztywne przepisy dotyczące ochrony pracowników w wieku przedemerytalnym bywają dla firm barierą, która zniechęca do podpisywania nowych umów z doświadczonymi fachowcami.
Myślę, że w Polsce ochrona przedemerytalna, mimo tego, że powinna pomagać osobom, które wchodzą w ten okres 50+, czyli te cztery lata, kiedy pracodawcy zarówno kobietom i mężczyznom przed przejściem na oficjalnie na emeryturę nie mogą zmieniać warunków pracy, uważam, że działa zupełnie przeciwstawnie. To znaczy, to jest ogromna bariera dla pracodawców, żeby te osoby zatrudniać. I dlatego wiele osób, mając naprawdę świetne kompetencje, nie może sobie znaleźć pracy albo zostają pożegnani w firmach przed osiągnięciem właśnie tego okresu ochronnego.
Drugim problemem jest sytuacja młodych ludzi. Choć AI coraz odważniej wchodzi do biznesu i instytucji publicznych, technologia nie zastąpi ducha, który wnoszą nowe generacje. To właśnie ich brak pokory napędza zmiany, których firmy potrzebują do przetrwania. Jak prowadzić biznes w niżu demograficznym? To w naszym stałym cyklu „Trzy grosze o ekonomii” sprawdzał Piotr Topoliński.
tekst: Mikołaj Sobol, red. Dominika Kubat
fot. Piotr z Pixabay