Burial
Są artyści, którzy definiują brzmienie klubów, i tacy, których twórczość najmocniej wybrzmiewa o świcie, w drodze powrotnej do domu.
William Bevan, działający pod pseudonimem Burial, stworzył coś w rodzaju ścieżki dźwiękowej do samotności w mieście. Co ciekawe, ten specyficzny, nostalgiczny klimat brytyjskich klubów lat 90., którymi się inspirował, nie wynikał z jego własnych doświadczeń. Znał go jedynie z opowieści brata i starych kaset, dlatego jego muzyka brzmi jak zamazane wspomnienie o miejscach, w których nigdy się nie było. 18 maja 2026 roku minęło dokładnie dwadzieścia lat od premiery jego debiutanckiego albumu – płyty zwiastującej nadejście artysty, który z czasem zyska status ikony i zredefiniuje to, czym może być brytyjska elektronika.
Jestem raczej skrytą osobą i chcę tylko robić kawałki, nic więcej. Nazywam się Will Bevan, jestem z południowego Londynu, nie wychylam się i chciałbym dokończyć mój następny album
tym wpisem na MySpace z 5 sierpnia 2008 roku Burial ujawnił swoją tożsamość. Chciał, by his twórczości nie przypisywano konkretnej twarzy. Przede wszystkim zależało mu na prowadzeniu zwykłego życia z dala od rozgłosu i mediów. Po wydaniu Untrue utrzymanie anonimowości stało się coraz trudniejsze, stąd decyzja o podaniu swojego nazwiska. Mimo rezygnacji z pełnej anonimowości, Will Bevan wciąż uchodzi za jednego z najbardziej enigmatycznych artystów i konsekwentnie unika kontaktu z mediami.
South London Boroughs
2005
Już debiutancka EP-ka Buriala, South London Boroughs, emanuje surową, nostalgiczną aurą. Ukazała się w maju 2005 roku jako czwarty release raczkującej wówczas wytwórni Hyperdub i od samego początku ujawniała zacięcie artysty do przekształcania pozornie jasnych, funkowych i soulowych sampli w coś chłodnego i przejmującego. Przykładem jest zamykający EP-kę utwór Nite Train. Poza basowym turkotem przypominającym pociąg słychać w nim znacznie zmodyfikowany fragment Rock With You Michaela Jacksona, który zyskuje tu kompletnie nowy, mroczny i oziębły kontekst.
Burial
2006
Rok później, w 2006 roku, ukazał się debiutancki album Burial. Płyta była mocno zakorzeniona w estetyce klubowej, ale już wtedy pokazała, że artysta myśli o elektronice w inny sposób niż większość producentów działających na scenie dubstepowej.
Zamiast czystej energii tanecznej, Burial prezentował dźwiękowe opowieści, które poprzez wypełnienie utworów wszelkiego rodzaju trzaskami i szumami wprowadzały słuchaczy w świat nostalgii i tęsknoty za czymś, czego sami nie potrafili zdefiniować. To właśnie na tym wydawnictwie producent zaczął budować swój charakterystyczny styl oparty na emocjonalnym napięciu i atmosferze, która wprowadza słuchaczy w moment introspekcji.
Untrue
2007
W nieco ponad rok po premierze debiutanckiego, self-titled albumu, Burial zaprezentował światu Untrue – płytę, która na stałe wpisała się do panteonu szeroko pojętej elektroniki. Brzmienia zawieszone pomiędzy nocą a dniem, snem a rzeczywistością, stoją tu tuż obok wszelkich gatunkowych etykietek. To emocjonalna esencja, idealny soundtrack do samotnych wędrówek po nocnym mieście.
Płyta błyskawicznie zyskała status kultowej. Krytycy zachwalali Untrue za to, że Burial robił to, czego prawie nikt w elektronice wtedy nie robił – balansował pomiędzy klubową strukturą a niezwykle intymnym doświadczeniem słuchania. Szybko zaczęto mówić, że jest to jeden z najważniejszych albumów elektroniki XXI wieku. Stał się punktem odniesienia dla wielu przyszłych muzyków.
Oniryczny klimat muzyki Buriala opiera się w dużej mierze na odpowiednio dobranych i zmodyfikowanych samplach. Will Bevan często sięga po utwory z takich gatunków jak soul czy R&B, a rozciągając wokale czy manipulując wysokością dźwięku, diametralnie zmienia ich sens. Wokale w utworach Buriala brzmią jak echo przeszłości, rozmyte pocztówki z miejsc, które istnieją wyłącznie w wyobraźni.
Wiadomo także, że londyński artysta nie ogranicza się do samplowania innych utworów muzycznych. W Near Dark słyszymy chociażby dźwięk spadającej łuski naboju, zaczerpnięty z drugiej części gry Metal Gear Solid.
Antidawn
2022
Ci, którzy zakładali, że Burial na zawsze pozostanie wierny perkusji, mogli się zaskoczyć, gdy artysta wydał w 2022 roku blisko czterdziestominutową EP-kę Antidawn. Bevan niemalże całkowicie zrezygnował z sekcji rytmicznej na rzecz chłodnego ambientu, który – będąc zredukowanym niemal do samych szumów, trzasków i niepokojących soundscape’ów – malował jeszcze wyraźniejszy obraz samotności i tęsknoty.
Burial w wydaniu ambientowym przedstawia zapiski z całkowicie opuszczonego miasta, w którym pamięć o rave’owej scenie dawno zniknęła, zastąpiona postapokaliptyczną ciszą. To rozproszona materia dźwiękowa, która w chaotycznym świecie pozwala zajrzeć jeszcze głębiej w kwintesencję jego twórczości.
Wielu artystów i artystek otwarcie wymienia Buriala jako jedną ze swoich ważniejszych inspiracji. Prawdopodobnie bez wpływu Willa Bevana nie powstałyby takie albumy jak Immunity Jona Hopkinsa, debiut duetu Bicep (Bicep) czy kultowe Blonde Franka Oceana. Trzeba jednak pamiętać, że wpływ Buriala wykracza poza pojedyncze płyty – jego twórczość ukształtowała całe pokolenie artystów sceny elektronicznej.
Dwadzieścia lat po wydaniu debiutanckiego albumu, w świecie zdominowanym przez algorytmy i nieustanną walkę o uwagę, w którym każdy próbuje choć na chwilkę znaleźć się w świetle reflektorów, postawa Buriala wydaje się wręcz nierealna.Anonimowość Bevana sprawia, że jego dorobek nabiera jeszcze większej siły i autentyczności. Artysta stał się symbolem bezkompromisowej pasji. Odcinając się od sławy, paradoksalnie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów muzyki elektronicznej.Scena muzyczna nieustannie zmienia kierunki w pogoni za nowością, ale to, co jest pewne, to fakt, że estetyka Buriala pozostaje zaskakująco odporna na czas.