Czego słuchają jerzyki? – wywiad z ETERSOUL
Czasami zastanawiam się jakiej muzyki słuchałyby poszczególne gatunki ptaków. Kormorany wydają się idealnymi odbiorcami zespołów takich jak Swans czy Ciśnienie. Czaple w mojej głowie uchodzą zaś za entuzjastów zespołu Izrael lub Kraftwerku. Jerzyki natomiast słuchałyby ETERSOUL.
Muzyka duetu tworzonego przez Bartosza Rodzenia (gitara) i Karola Graczyka (klarnet) jest niesamowicie przestrzenna, lekka, pozostając przy tym raczej ciepła niż chłodna (jerzyki spędzają z nami tylko najcieplejsze miesiące). Wszystko to sprawia, że łatwo dzięki niej wejść w kontemplacyjny nastrój i spojrzeć na rzeczywistość niejako z lotu ptaka. Kończąc na tym stwierdzeniu niezbyt merytoryczne, acz całkiem obrazowe ptasie metafory, przejdźmy do samej muzyki.
Często, a szczególnie w przypadku różnego rodzaju muzyki poszukującej, bywa tak, że ciężko jest dokładnie określić gatunek, jaki dany zespół reprezentuje, co więcej, w większości przypadków mija się to z celem. Jak możecie się domyślić, nie inaczej jest z ETERSOULEM. W twórczości duetu jest szeroko pojęta muzyka improwizowana, jest jazz, są elementy folku, zatem powstaje słynne w ostatnich latach orbitowanie na pograniczu gatunków. Ważniejsze od tego jest jednak coś innego. O to, czym to coś jest, zapytałem muzyków po ich koncercie na wrocławskim festiwalu Fête de la Musique. Oprócz tego, jaki jest ETRESOUL, dowiecie się też, skąd się wziął, oraz jak to się dzieje, że jest taki jaki jest.
Jan Gawroński