Czy streamerzy mogą zastąpić prawdziwych przyjaciół? Fenomen relacji paraspołecznych.
W ciągu życia człowiek spotyka wielu ludzi, z którymi nawiązuje relacje. Do tej pory działo się to w świecie rzeczywistym, jednak dynamiczny rozwój social mediów zmienia sposób w jaki wchodzimy z sobą w interakcję. Dlatego też pojawia się pytanie – czy w dobie chatbotów, influencerów i nieustannych streamów nasz comfort creator może zastąpić prawdziwego przyjaciela?
Czym są i jak powstają paraspołeczne relacje?
Badania przeprowadzone przez University of Essex wykazały, że 52% ankietowanych zaangażowanych jest w relacje parasocjalne. Czym one są? Parasocjalne relacje – jak sama nazwa wskazuje – to relacje pozbawione elementu wzajemności. Zwykle ludzie formują je z celebrytami, influencerami, bohaterami ulubionych książek czy programów telewizyjnych. Są to więc jednostronne związki z osobami, z którymi nigdy nie będzie się miało bezpośredniego kontaktu. Jednak skoro nie można wejść w żadną interakcję z paraspołecznymi ralacjami, to dlaczego powstają? Odpowiedź tkwi w ludzkiej naturze.
Człowiek jest istotą społeczną i do przetrwania potrzebuje kontaktu z drugą osobą. Dlatego też w ciągu swojego życia wchodzi w różne interakcje z innymi, nawiązuje przyjaźnie czy zakłada rodzinę. W ten sposób reguluje swoje emocje i zaspokaja potrzebę przynależności. Najskuteczniejsze są w tym trwałe, głębokie relacje, ale ich zbudowanie jest trudne i wymaga czasu. Jest to wyzwanie, w obliczu którego ludzie zwracają się ku social mediom, gdzie czują się członkiem społeczności, znajdują rozrywkę oraz… nawiązują relacje parasocjalne. Nieustanne updaty z życia ulubionego streamera bądź innej osoby medialnej stwarzają iluzję bliskości i wrażenie, że bardzo dobrze zna się osobę, którą obserwuje się w internecie.
Jak na nas działają?
Naukowcy z Essex zauważyli, że takie jednostronne relacje mają duży psychologiczny wpływ na nasze myśli, uczucia i zachowania. Przykładowo, oglądanie filmu z ulubionym aktorem może zredukować uczucie samotności, a influencer promujący zdrowe nawyki żywieniowe może skłonić swojego obserwującego do zmiany diety. Co ciekawe, badania wykazują, że paraspołeczne relacje zaspokajają te same potrzeby, co związki z osobami w świecie rzeczywistym! Ale w jakim stopniu są skuteczne?
Aby to ustalić, badacze poprosili ankietowanych, by wytypowali cztery rodzaje relacji – dwustronną silną (związek z kimś bliskim, z kim dobrze się znamy, z kim czujemy, że możemy rozmawiać o swoich problemach), dwustronną słabą (z kimś, kogo nie znamy za dobrze i nie mamy bliskich stosunków) oraz paraspołeczną silną (ze content creatorem, którego często oglądamy i mamy wrażenie, że znamy) i paraspołeczną słabą (z content creatorem, którego nie zna się zbyt dobrze) – i ocenili, jak ważną rolę każda z nich odgrywa w ich życiu. Większość uczestników za najważniejszą uważała silną relację dwustronną, a zaraz po niej silną relację paraspołeczną.
[Są zabawne i pozwalają mi się oderwać od rzeczywistości […]] – wypowiedź osoby biorącej udział w ankiecie na temat materiałów video ulubionego streamera (tłumaczona z angielskiego).
Chociaż wyniki badania pokazują, że mocne, wzajemne relacje są dla człowieka na pierwszym miejscu, to niebezpośrednie związki potrafią być równie ważne. Nie jest w nich ważna interakcja, lecz to jak się przez nie czujemy. Każda nowa notyfikacja od obserwowanego streamera wywołuje ekscytację i odskocznie od naszych codziennych spraw. Naukowcy wskazują również, że nawiązywanie relacji parasocjalnych może zwiększyć poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa oraz przyczynić się do poprawy samopoczucia. Mimo to trzeba uważać, ponieważ zbyt mocne zaangażowanie w tego typu relację może doprowadzić do izolacji oraz pogorszenia stanu psychicznego.
Czy to nowe zjawisko?
Trudno wskazać moment, w którym dokładnie się pojawiły. Niektórzy uważają, że pierwsze przejawy zachowań paraspołecznych sięgają już XIX wieku, kiedy to fani znanych autorów książek zaczęli masowo wysyłać do nich listy. Inni uznają je za zjawisko współczesne, powstałe w dobie rozwoju internetu i social mediów. Faktem jest jednak to, że po raz pierwszy terminu „relacja parasocjalna” użyli socjolodzy Donald Horton i Richard Wohl w 1956 roku. Powód ich powstawania widzieli w rozwoju telewizji. Badacze ci zaobserwowali, że oglądający tworzą emocjonalne więzi z postaciami pojawiającymi się na ekranie. Aktorzy, których dawniej można było oglądać jedynie w kinie i na deskach teatru, wkroczyli w codzienność widza i stali się jej stałą częścią. Można uznać, że parasocjalne relacje istniały od zawsze. Wiązały się z podziwem i próbami naśladowania – stylu, sposobu bycia, zachowania – idola.
Oglądam ich, żeby się uspokoić i przez chwilę zrelaksować. Czuję jakbym należał/a do swego rodzaju YouTube’owej rodziny […] Kocham oglądać jak ludzie rozwijają się na tej platformie i jakich rzeczy dokonują. Bardzo mnie to inspiruje.] – odpowiedź jednego z ankietowanych (tłumaczona z języka angielskiego).
Przez nieustanny rozwój mediów związki tego typu ciągle ewoluują. Często pod filmikiem danej gwiazdy gromadzi się rzesza fanów, którzy komentują i dyskutują z sobą na temat jej pracy. Bywa, że do rozmowy przyłącza się sam twórca contentu – odpowiada na pytania, reaguje na opinie i „daje serduszka”. Więc pomimo braku bezpośredniego pojawia się interakcja! Nowym rodzajem relacji paraspołecznych są chatboty, które zupełnie eliminują potrzebę obecności drugiej osoby. Ale czy na pewno można nazwać taką relację paraspołeczną? A może jest to już tylko „pararelacja”?
Więcej o relacjach paraspołecznych mówili Jakub Dworzecki i Ziemowit Poliszewski:
tekst: Magdalena Szlachta
Źródło: https://doi.org/10.1038/s41598-024-58069-9