Dno – bogdan sėkalski ft. magicc_pep
Płyniemy do Dna, by pomedytować nad stanem naszego ducha, ponarzekać i oczyścić głowę ze zmartwień. Płyniemy w mieszance nieoczywistej (jak to zwykle bywa w przypadku tej dwójki artystów). A Dno jest gładkie, plumkające i sprawia, że mamy łaskotki.
Czujemy porządek pośród chaosu. Otaczają nas zapętlone repetycje, błyskotki i glitche. Melancholia nas koi, a dotarcie do Dna to introspektywny katharsis. bogdan i magicc_pep osiągnęli ten dziwny stan, rozsadzając granice między gatunkami muzycznymi. Nie jest to jednak dekonstrukcja dla samej sztuki dekonstrukcji – Dno wydaje się być intymnym, emocjonalnym manifestem. To dialog między introspekcją a rytmem życia – hipnotyczny, refleksyjny, a zarazem zaskakująco dynamiczny. Do tego, jak na bogdana sėkalskiego i magicc_pepa przystało, bawią się produkcją, tworząc niespodziewane połączenia i dochodząc do nieoczywistych rozwiązań.
Koledzy, bierzcie ile się da z tej lekkości, zabawy formą i nieperfekcyjnej doskonałości. Trzymamy kciuki, że się uda!
Zuzanna Kopij