Festiwal pełen miłości – Wrocław Love Revolution

Festiwal pełen miłości – Wrocław Love Revolution
Miejsce pełne sztuki, muzyki, ale także edukacji o seksualności, cielesności i przede wszystkim dobrym samopoczuciu – to festiwal Wrocław Love Revolution. O tym wydarzeniu, które odbędzie się 22-26 października, posłuchać można było w audycji Radia LUZ, której gościnami były organizatorki przedsięwzięcia: Natalia Kwaśnicka oraz Marta Stoces.

 

Love Revolution to – jak podkreślają organizatorki – miejski festiwal promujący miłość. Robi to na wiele różnych sposobów. To zarówno warsztaty samorozwojowe, wykłady, ale także performance’y czy koncerty. Program dostosowany jest to potrzeb szerokiego grona zainteresowanych: osób młodszych, starszych, chcących aktywnie barć udział w warsztatach, czy tych, który wolą jedynie z uwagą słuchać. Udział wziąć może każda dorosła osoba.

Love Revolution jest festiwalem zajmującym się w bardzo szerokim spektrum tematem miłości, traktowanej jako kompetencja społeczna, ale też hasło, które łączy kulturę, społeczeństwo, edukację, zdrowie, czasami też duchowość – mówi jedna z organizatorek.

Warto zwrócić uwagę na różnorodność zaproszonych gości. To edukatorzy i artyści, którzy w swoich punktach programu dotykać będą tematu miłości ze wszystkich możliwych stron. Warsztaty, wykłady czy występy artystyczne będą dotyczyć tematów takich jak seksualność, ale także samoakceptacja.+ Organizatorzy stawiają na rozwój, ale także na poznawanie siebie i innych uczestników. Love Revolution to również przestrzeń przeznaczona do randek.

Poza częściami biletowany, festiwal oferuje także wiele atrakcji z wolnym wstępem. Centrum Love Revolution, Studio Na Grobli Instytutu Grotowskiego, zamieni się o otwartą przestrzeń do rozmowy i spotkań. Do tego wiele wydarzeń otwartych odbędzie się w Klubokawiarni Mleczarnia oraz w Fundacji Otwartego Muzeum Techniki.

Cały program festiwalu dostępny jest na stronie internetowej wydarzenia. Rozmowę z organizatorkami w audycji Włącz Wrocław poprowadzili Dominika Tatuch i Ziemowit Poliszewski.

 

Tekst: Robin Sut
fot. houseofloveagency.com