Grzegorz Krzymianowski – Anomalie (Paweł Krysiak)
Grzegorz Krzymianowski "Anomalie"
Prószyński i S-ka
Paweł Krysiak
Jak skutecznie zniszczyć 6 lat związku? Co robić, aby pogorszyć swoją sytuację? Gdzie szukać paranoicznych powodów podejrzeń?
Odpowiedzi na te pytania, i nie tylko, można znaleźć w powieści Grzegorza Krzymianowskiego. "Anomalie", bo o nich mowa, to jego drugie w karierze dzieło wydane nakładem wydawnictwa Prószyński i s-ka. Jest to opowieść o zdradzie, o rozpadzie uczuć pomiędzy dwojgiem ludzi, o zagubieniu i błędnych decyzjach.
Narracja prowadzona jest z punktu widzenia głównego bohatera, mamy więc wgląd na jego myśli. A te są dość zawikłane. Nurza się w swoich niedorzecznych domysłach, na podstawie najdrobniejszych dowodów buduje ogromne teorie spiskowe na temat zdrady jego partnerki. A on sam też nie jest bez winy. Prowadzone przez niego śledztwo nieuchronnie prowadzi do kolejnych kłótni, nieporozumień i ostatecznie rozstania.
Język, jakim jest napisana ta powieść wielu może odrzucić już po pierwszym akapicie. Znajdujemy się w czymś pomiędzy prozą a poezją. Liczba ozdobników w każdym zdaniu jest ogromna, tak że nawet zwykła czynność parzenia kawy czy wyglądania przez okno urasta do ogromnych rozmiarów. Wskutek tego akcja ciągnie się bardzo powoli do przodu i książka po kilkunastu stronach zaczyna nużyć.
Gdy wreszcie po wielu podejściach do tej pozycji, udało mi się przebrnąć do samego końca, czym prędzej odłożyłem ją na półkę. Nie mam zamiaru do niej wracać, bo niestety zawiodła mnie na całej linii. Jeżeli jednak ktoś lubi literaturę przepełnioną bogatymi opisami przyrody i świata nieożywionego, oraz nietuzinkowe słownictwo, wtedy być może znajdzie tam coś dla siebie.