Hassan Abou Alam – Backlit

Duszno.

Backlit to igraszka tego, co słyszalne z tym, co pozostaje w ukryciu. Pozornym? Intensyfikujące się nakładami czegoś, co przypomina melodię atakują stałość i ciągłość. Pozornie? Brzmienie wydaje się być stanowczo podzielone na rytm i melodię, które pozostają w kontraście… pozornym?

Duszniej.

Hassan Abou Alam doskonale potrafi atakować, kojąc. A może koić, atakując? Regularne nieregularności gonią się wzajemnie, potykając. Surowo miękkie dźwięki bezlitośnie narzucają się, ale jednocześnie budują przestrzeń dla oddechu. Dzieje się tu dużo, choć nie dzieje się wcale tak wiele. Organiczność ograniczonych środków poddana zostaje maksymalizacji brzmienia, dzięki czemu Alam tworzy krajobraz, który zapiera dech w piersiach. Przestrzeń staje się klaustrofobiczna w swoim ogromie. Coraz trudniej złapać oddech.

N a j d u s z n i e j.

Zuzanna Kopij