Lato w Żyjni
W mieście trudno zwolnić, nawet kiedy termometry pokazują więcej niż to, co jeszcze rok temu wydawało się egzotycznym upałem. W samym centrum dobrze znana wielu Wrocławianom przestrzeń artystycznego „sanatorium” po raz kolejny oferuje możliwość złapania oddechu i odkrycia, co znajduje się między letnią codziennością a naturą, oraz w jaki sposób negocjuje z tym sztuka.
W pełnym słońcu
Żyjnia to przestrzeń wystawiennicza BWA Wrocław, która od stycznia tego roku zaprasza w swoje odświeżone progi. Miejsce to służy wytchnieniu w pędzie codzienności oraz gwarantuje możliwość multisensorycznego obcowania z kulturą.
„Żyjnia” jest bardzo wyjątkową instytucją na mapie Polski. I to niesamowite szczęście, że znajduje się ona we Wrocławiu, z tego powodu, że jest to instytucja, która zaprasza do tego, żeby mieszać język, który daje sztuka, z poznaniem świata za pomocą narzędzi z innych dziedzin – mówiła Bogna Świątkowska, kuratorka najnowszych działań artystycznych w Żyjni.
Galeria, działając w rytmie natury, zmienia swoje ekspozycje cyklicznie wraz z kolejnymi porami roku. Najnowsza wystawa-sytuacja rozpoczęła się 20 czerwca i potrwa przez całe lato, aż do kolejnego przesilenia w równonoc jesienną.
499 sekund
Letnia odsłona Żyjni nosi nazwę Negocjacje słoneczne. Punktem wyjścia jest znaczące (choć uśrednione do 499 sekund) opóźnienie, z którym światło słoneczne dociera na Ziemię. O jego połączeniu ze sposobem odbierania rzeczywistości jako pewnego rodzaju „spóźnienia” w Pełnej Kulturze opowiedziała Bogna Świątkowska:
To opóźnienie powoduje, że całe nasze życie […] toczy się w starym świetle. I my rzadko myślimy, że ta odległość, która nas dzieli od Słońca powoduje, że nasza teraźniejszość jest zawsze zanieczyszczona tym, że to już właściwie należy do przeszłości. I zaprosiłam artystów i artystki, których namówiłam do tego, żeby weszli ze Słońcem w negocjacje.
Słońce to jednak nie tylko napięcie pomiędzy obiektywną i naukową niedokładnością a subiektywnym sposobem jej odbierania. Ekspozycja Żyjni eksploruje także inne aspekty działalności tej niezwykłej gwiazdy. Są nimi między innymi energia, witalność i jej wpływ na naturę, chociażby z perspektywy geologii. W Negocjacjach słonecznych mają wybrzmieć też kontrapunkty w postaci cienia, nieustępliwej, a nawet niszczycielskiej siły czy nocy, która staje się pełna dzięki światłu odbitemu.
Artystyczne negocjacje
Słońce to także materiał artystyczny, który podejmują zaproszeni do udziału w wystawie artyści i artystki.
Te prace są bardzo różnorodne – od chuligańskich fontann i prac malarskich, poprzez zaproszenie do świata geologii i geologii słonecznej, czyli zobaczenia takich materiałów, które powstają dzięki Słońcu i przepuszczają słoneczne światło – zapowiada Bogna Świątkowska.
W Żyjni można podziwiać między innymi prace wykonane przez Izabellę Jagiełło w wyniku studium lapis specularis, czyli przezroczystej odmiany gipsu, zestawione z obiektami wrocławskiego Muzeum Geologicznego. Zaprezentowane zostaną także heliografie przygotowane przez fotografa Nicolasa Gospierre’a z wykorzystaniem techniki długotrwałego naświetlania materiałów pokrytych światłoczułą żywicą. Nie zabraknie także elementów audiowizualnych, takich jak dokument autorstwa Honzy Zamojskiego o usamodzielnianiu młodych wilków, które przypada na okres letniego przesilenia. Negocjacje słoneczne uzupełnią liczne wydarzenia towarzyszące oraz warsztaty angażujące naukę oraz aktywizujące lokalne społeczności.
Więcej na temat Żyjni i stojącej za nią idei można przeczytać i posłuchać tutaj: ŻYJNIA, CZYLI LIVING ROOM PO WROCŁAWSKU. O letniej wystawie-sytuacji w tej przestrzeni opowiedziała Bogna Świątkowska w rozmowie z Anną Rakoczy i Małgorzatą Górską w Pełnej Kulturze, realizowanej przez Milę Matyśkiewicz.
tekst: Marta Wonskowska, red. Dominika Kubat
fot. Facebook BWA Wrocław