Lella Fadda – Ya Weily
Ciekawa reorientacja Lelli Faddy.
Ya Weily jest przepełnione ciepłem, wciąga i sprawia, że nie da się do niego nie tańczyć (albo chociaż tuptać). Mimo że to piosenka o dość trudnym rozstaniu.
Najnowsza EP-ka tej egipskiej artystki wyraźnie różni się od wydanego w zeszłym roku debiutanckiego albumu MAGNÜN (wyróżnionego w podsumowaniu roku 2025 audycji Tarab). Lella odsuwa się od osadzonego nisko w basie hip-hopu i idzie w strony jaśniejsze, bardziej popowe. I jak się okazuje, w tym wydaniu też jest świetna!
Zuzanna Kopij