Madra Salach – Ribbon Factory

Madra Salach nie uznają półśrodków i jakiejkolwiek formy obojętności. Wydany w zeszły piątek singiel (pierwszy od wydania w styczniu debiutanckiej EP-ki) jest tego doskonałym przykładem.

Ribbon Factory to manifest wobec wszechobecnego żeru w ruinach industralizmu. Rozpoczynający utwór akord grany na harmonium idealnie wprowadza w nastrój utworu, tak charakterystyczny dla tego zespołu – delikatnie mroczny, o surowej wrażliwości. Ten akompaniament rozciągnięty jest na ponad 3 minuty, aż do momentu, w który harmonium zdaje się poniekąd duplikować arpeggio gitary. Potem dołączają do nich bas, perkusja i mandolina, budując napięcie. Dążą do dźwiękowej erupcji, która jest gęsta, zabrudzona i katartyczna. Wszystkie emocje tak wyraźne w tym utworze znajdują swoje ostateczne ujście.

Madra Salach to zespół, który bezkompromisowo atakuje swoim człowieczeństwem i wszystkim tym, co wiąże się z doświadczaniem życia. Tak, abyśmy my sami nie zapominali o tym, że jesteśmy ludźmi. Nieustannie czegoś doświadczającymi ludźmi. I właśnie to jest dla mnie najpiękniejsze w ich muzyce.

Zuzanna Kopij