Michał Wojtek – Woof Woof

Michał Wojtek okazał się jednak maszyną do powracania i to zupełnie sprawną.
Miesiąc po ukazaniu się singla Maszyna, wydaje EPkę pt. Worek na kości wyprodukowaną w całości wspólnie przez Fistacha
i Siberiana. Zamyka ją utworem Woof woof, który postanowiliśmy wyróżnić jako Mocograj Radia LUZ.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy artysta posługuje się takim psim porównaniem. Wraz z poprzednim swoim powrotem, który miał miejsce w 2021 roku, przyniósł nam bardziej trapowy singiel Hachi inspirowany filmem Mój przyjaciel Hachiko (2009).

Jeszcze wcześniejszym takim czworonożnym numerem był Auuu (2019) – młodzieńczy lovesong nawiązujący do animacji Zakochany Kundel.

Mimo, że Woof woof nie nawiązuje bezpośrednio do reszty miotu, to sam utwór wyróżnia się na albumie, oferując okazję do powspominania.
EPka poświęcona głównie współczesnym obserwacjom, przeżyciom, jak i komentarzom społecznym rapera, na koniec zabiera słuchacza w przeszłość, przywołując jej wyzwania.
Michał Wojtek jest maszyną do wracania – wracał, wraca i będzie wracał – mam nadzieję, że jeszcze wielokrotnie.

Sebastian Kornecki