Miły ATZ ft. Holoe – COMBOSY
Kiedy w 2020 roku Miły ATZ wypuszczał swój debiutancki Czarny Swing, pomyślałem sobie: „wreszcie!”. Wreszcie ktoś na polskiej scenie rapowej przestał udawać, że nie widzi tego, co dzieje się w brytyjskim podziemiu, i przeniósł surową energię grime’u i UK garage prosto na nasze podwórko. Od tamtego momentu śledzę każdy jego ruch, bo ATZ jak mało kto w tym kraju czuje bas. I choć jego kolejne projekty ugruntowały go w czołówce, to to, co zrobił na swoim najnowszym krążku ATEZETCORE: OVERDRIVE, to już jest zupełnie inna liga.
Flagowym dowodem na to są COMBOSY, które od pierwszego odsłuchu totalnie mnie poskładały. To nie jest kolejny klasyczny, rapowy numer do pokiwania głową w aucie. Razem z producentem Holoe, ATZ odpala tu absolutny, bezkompromisowy rave, w którym grime’owa nawijka zderza się czołowo z najcięższą odmianą elektroniki – od breakbeatu po drum and bass. Tytułowe „combosy” to czysty pokaz technicznej ekwilibrystyki, gdzie tempo i dynamika tekstu nie dają ani sekundy na złapanie oddechu.
Bartosz Repczyński