Mołdawskie święto wiosny – Mărțișor
Nadejście wiosny od wieków odgrywa istotną rolę w kulturze Mołdawii i krajów Półwyspu Bałkańskiego. Marzec i początek kwietnia oznacza nie tylko zmianę pory roku, ale również powrót do wielowiekowych tradycji.
Jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów tego regionu jest tradycja obchodzenia dnia 1 marca, symbolizująca życie, odnowę i szczęście. Pomimo wspólnych korzeni, jej nazwa, legenda oraz sposób świętowania nieco się różnią w Mołdawii, Rumunii, Bułgarii i Macedonii Północnej, odzwierciedlając lokalną kulturę i tożsamość.
Mołdawskim odpowiednikiem jest święto Mărțișor, obchodzone przez cały marzec. Nazwa pochodzi od rumuńskiego słowa „martie” lub „marț”, oznaczającego marzec. Centralnym elementem święta jest właśnie symbol “mărțișor” – niewielka ozdoba z czerwono-białej nitki, często dopełniona drobnym elementem dekoracyjnym w kształcie przebiśniegu, figurki lub flagi. Dziś przybierają one coraz bardziej różnorodne formy: od prostych i wykonanych ręcznie, po nowoczesne i modne akcesoria.
Kolory mărțișorów mają większe znaczenie, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Czerwony zawsze kojarzył się naszym przodkom z życiem, siłą i energią ochronną, a biały z wolnością, światłem i czystością. Ich wybórjednak można interpetować też przez pryzmat legendy o pochodzeniu tego święta.
Legenda o Wiośnie
Jedna z najpopularniejszych legend w Mołdawii głosi, że pierwszego marca Wiosna wyszła na skraj lasu i zauważyła, że na polanie wśród krzaków, spod śniegu wyrasta przebiśnieg. Postanowiła mu pomóc i zaczęła odgarniać śnieg oraz łamać kolczaste gałęzie, aby kwiat mógł bezpiecznie rozkwitnąć. Zima, widząc to, rozgniewała się i wezwała wiatr oraz mróz, aby zniszczyły rosnący kwiat. Przebiśnieg natychmiast zamarzł. Wiosna przykryła go dłońmi, próbując ogrzać, lecz skaleczyła się o ciernie. Z palca wyciekła kropla gorącej krwi, która spadając na kwiat, ożywiła go. Tak Wiosna pokonała Zimę, a kolory symbolizują kroplę jej krwi na kwiecie.
Ostatni dzień święta
Nie mniej istotny jest zwyczaj, który kończy to święto. Więcej na ten temat można było usłyszeć w audycji Szto Tam:
– Według mołdawskich tradycji, mărțișor to najczęściej ręcznie wykonana broszka, którą nosi się na odzieży po lewej stronie, blisko serca. Przez cały miesiąc Mołdawianie myślą o swoim sekretnym, najbardziej pożądanym życzeniu. Pierwszego kwietnia, czyli w ostatni dzień święta, zawieszają broszkę na kwitnącym drzewie owocowym, równocześnie jeszcze raz wypowiadając swoje życzenie. Są głęboko przekonani, że to się na pewno spełni, a czasem nawet przyznają, że ich marzenia niejednokrotnie się spełniały.
Warto zaznaczyć, że w 2017 roku UNESCO oficjalnie wpisało zwyczaje związane z 1 marca na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, a nominację zgłosiły Mołdawia, Rumunia, Bułgaria i Macedonia Północna.
Już dzisiaj, wraz z nadejściem pierwszego kwietnia, całe miasta i wioski w Mołdawii wypełnią się małymi symbolami wiosny, wnosząc radość i pokazując, że tradycja wciąż żyje.
Autor: Anastasia Usturoi