Omawiamy nominacje Oscarowe!

Omawiamy nominacje Oscarowe!

Nominacje do Oscarów co roku budzą wielkie emocje. Dla wielu kinomanów ten dzień staje się momentem czystej euforii, gdy wyczekiwane nazwiska i tytuły zostają w końcu docenione, otwierając im drogę do filmowej nieśmiertelności. Jednak, jak to w Hollywood bywa, radość często miesza się z goryczą – zwłaszcza wtedy, gdy wybory Akademików wywołują konsternację, a niektóre z najwybitniejszych dzieł ubiegłego roku pozostają niezauważone

 

Tegoroczne ogłoszenie nominacji przejdzie do historii za sprawą filmu Grzesznicy w reżyserii Ryana Cooglera. Produkcja zdobyła rekordową liczbę 16 nominacji, detronizując dotychczasowych liderów – filmy Wszystko o Ewie, Titanic oraz La La Land, które zatrzymały się na 14 wyróżnieniach.

Choć Coogler skradł nagłówki dzięki temu historycznemu rekordowi, tegoroczna stawka jest wyjątkowo wyrównana i bogata w inne wybitne tytuły. Kto jeszcze ma szansę zdominować marcową galę?


kadr z filmu „Grzesznicy”, reż. Ryan Coogler

Mistrzowie wracają w wielkim stylu: Paul Thomas Anderson i Chloé Zhao

 

Drugim najważniejszym graczem tegorocznych Oscarów jest monumentalne dzieło arcymistrza Paula Thomasa AndersonaJedna bitwa po drugiej. Tytuł ten zdobył uznanie niemal w każdej kluczowej kategorii, w tym nominacje aktorskie dla Leonarda DiCaprio, Seana Penna i Benicio del Toro oraz szansę na statuetkę za najlepszą reżyserię. Czy amerykański mistrz w końcu odbierze swoją pierwszą, w pełni zasłużoną nagrodę od Akademii?


kadr z filmu „Jedna bitwa po drugiej„, reż. Paul Thomas Anderson

Z równie wielkim entuzjazmem przyjęto film Hamnet. Reżyserka dzieła, Chloé Zhao, bez dwóch zdań udowodniła, iż potrafi przenieść na ekran intymną i bolesną historię w iście autorskim stylu. Poza głównymi katogeriomi, o Oscara zawalczą zachwycające kreacje autorstwa niezwykle utalentowanej polskiej kostiumografki, Małgosi Turzańskiej.


kadr z filmu „Hamnet”, reż. Chloé Zhao

Wielki Marty i jeszcze większe kino europejskie.

 

Miłośników kina niezależnego szczególnie ucieszy sukces filmu Wielki Marty w reżyserii Josha Safdiego. Bracia Safdie takimi produkcjami jak Good Time czy Nieoszlifowane Diamenty permanentnie wpisali się w świadomość widzów, tworząc kino duszne, dynamiczne, pełne czarnego humoru i bogate w wielowymiarowych protagnistów. Fakt, że Akademicy – dotychczas dość powściągliwi wobec ich twórczości – docenili najnowsze dzieło jedngo z braci, potęguje ogólny zachwyt nad kondycją Oscarów. Warto zwrócić uwagę na odtwórcę głównej roli, Timothée Chalameta, który jest niemal pewniakiem w kategorii „Najlepszy aktor pierwszoplanowy”. Po raz kolejny udowodnił on swój gargantuiczny talent i wiele wskazuje na to, że zaowocuje to pierwszą statuetką w dorobku.


kadr z filmu „Wielki Marty”, reż. Josh Safdie

Należy również podkreślić niezwykle silną reprezentację kina międzynarodowego. Norweska Wartość Sentymentalna Joachima Triera zgarnęła aż 9 nominacji. Filmowi udało się wyjść poza ciasne ramy kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, zdobywając wyróżnienia w najważniejszych sekcjach, w tym za reżyserię, scenariusz oraz dla aktorek: Renate Reinsve i Elle Fanning.


kadr z filmu „Wartość Sentymentalna”, reż. Joachim Trier

Frankenstein i inni giganci techniczni

 

Guillermo del Toro kolejny już raz porwał Akademię swoją wizją Frankensteina. Film zdominował kategorie scenograficzne i charakteryzatorskie, ale przyniósł też aktorskie wyróżnienie dla wschodzącej gwiazdy, Jacoba Elordiego. Kolejnym wygranym tegorocznych nominacji jest produkcja Josepha KosinskiegoF1. Oba te tytuły będą szły łeb w łeb w starciu o statuetki za oprawę wizualną.


kadr z filmu „Frankenstein”, reż. Guillermo del Toro

Polskie akcenty

 

Oprócz wspomnianej już Małgosi Turzańskiej, powody do dumy daje nam nominacja w kategorii „Krótkometrażowy Film Animowany”. O tę statuetkę powalczy The Girl Who Cried Pearls, którego współreżyserem jest Maciek Szczerbowski.



kadr z filmu „The Girl Who Cried Pearls”, reż. Chris Lavis, Maciek Szczerbowski

Choć Grzesznicy mają przewagę liczebną, to walka o najważniejsze nagrody będzie toczyć się do ostatniej sekundy. 15 marca w Dolby Theatre każdy z tych tytułów może stać się największym wygranym.

Kim są nasi faworyci? Które nominacje cieszą najbardziej, a o które wolelibysmy przemilczeć? O tym rozmawiali Mateusz Nowak i Szymon Mazurkiewicz w ramach audycji Pełna Kultura.