Opłaty w ETF-ach bez tajemnic. Ile pochłania zarządzanie twoimi pieniędzmi?
Inwestor, który kupuje jednostki ETF-u, płaci za to, że ktoś zarządza jego pieniędzmi. Wysokość tych kosztów pokazuje wskaźnik TER. Z czego składają się opłaty, dlaczego fundusze z USA są tańsze od polskich i czy ETF można wybierać wyłącznie po cenie – to wszystko wyjaśnił w rozmowie z Radiem LUZ Mateusz Mucha, zarządzający funduszami Beta ETF.
Czym jest wskaźnik TER?
TER (Total Expense Ratio) to całkowity wskaźnik kosztów funduszu inwestycyjnego. Określa, jaki procent aktywów funduszu pochłaniają w ciągu roku opłaty. Inwestor nie płaci ich osobnym przelewem, bo koszty są rozliczane w wycenie jednostek funduszu. Na TER składa się kilka pozycji. Poza wynagrodzeniem zarządzających fundusz pokrywa koszty instytucji, które obsługują go na co dzień.
Opłata za zarządzanie to wynagrodzenie zarządzających i pozostałe koszty funduszu: depozytariusz, opłaty licencyjne za indeks i wiele innych, jak księgowość czy audytorzy – mówił Mateusz Mucha.
Ile kosztuje ETF?
ETF-y na akcje z USA należą do najtańszych funduszy na rynku. Opłata na poziomie 0,03% rocznie oznacza, że od 1000 zł trzymanych w funduszu przez cały rok zarządzający pobiera 30 groszy. Fundusze notowane w Polsce pobierają wyższe opłaty niż amerykańskie. Zarządzający Beta ETF tłumaczy to skalą. Największe fundusze w USA zarządzają aktywami wartymi setki miliardów dolarów, a im większy fundusz, tym niższy koszt jego obsługi w przeliczeniu na jednego inwestora.

Oczywiście warto to mocno podkreślić – ETF-y amerykańskie są przede wszystkim takie tanie, dlatego, że jest tam bardzo duża skala. Setki miliardów aktywów pod zarządzaniem. Polska takich aktywów nie ma w ETF-ach, Polska nawet ma mniejsze PKB niż te ETF-y skumulowane. Pod wieloma względami w branży zarządzania aktywami, funduszami inwestycyjnymi i ETF-ami decyduje skala – tłumaczył gość Radia LUZ.
Mucha radzi, by opłaty porównywać w obrębie tej samej klasy aktywów. ETF na polskie akcje należy więc zestawiać z innymi produktami inwestującymi w spółki z GPW: tradycyjnymi funduszami akcji polskich oraz notowanymi w USA ETF-ami na polski rynek. Amerykański fundusz oparty na indeksie MSCI Poland kosztuje 0,74% rocznie, a Beta ETF WIG20TR 0,49%. Wysokość TER to jedno z kryteriów wyboru ETF-u.
I to jest ważna rzecz, którą trzeba zrozumieć – koniec końców inwestor w ETF-ach nie kupuje kosztów, kupuje ekspozycję: akcje amerykańskie, akcje polskie, obligacje. I taka obsesja kosztów i eliminowanie ETF-ów wyłącznie na poziomie opłat jest po prostu błędem. Mamy kupić ekspozycję i różna ekspozycja kosztuje różne stawki – podkreślał Mateusz Mucha.
Więcej o opłatach w funduszach ETF usłyszycie w trzecim odcinku studenckiego czwartku z ETF-ami autorstwa Mikołaja Sobola:
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału.
tekst: Mikołaj Sobol, red. Paulina Haglauer