Oscary 2026 rozdane!

Oscary 2026 rozdane!

Niespodzianki, historyczne momenty i… statuetka dla Polaka! Podczas 98. ceremonii w Dolby Theatre poznaliśmy największych wygranych minionego sezonu filmowego. Kto triumfował, a kto musiał obejść się smakiem?

 

Jeden Oscar po drugim

 

Zgodnie z przewidywaniami największym triumfatorem gali okazał się film Jedna bitwa po drugiej w reżyserii Paula Thomasa Andersona. Produkcja zdobyła aż 6 statuetek: za najlepszy casting, montaż, scenariusz adaptowany, reżyserię, dla najlepszego aktora drugoplanowego (Sean Penn) oraz oczywiście za najlepszy film. Najbardziej cieszy docenienie arcymistrza w swoim fachu, bowiem pomijany wcześniej przez Akademię Paul Thomas Anderson wyniósł z gali 3 statuetki, które są pierwszymi Oscarami w jego dorobku. Wszyscy fani PTA (których przecież wśród miłośników kina nie brakuje) mogą wreszcie odetchnąć z ulgą!


Paul Thomas Anderson odbierający statuetkę za najlepszą reżyserię.

Sukces Grzeszników

 

Drugim największym wygranym tegorocznych Oscarów został film Grzesznicy w reżyserii Ryana Cooglera. Produkcja zgarnęła cztery statuetki: (zaskakująco) za najlepsze zdjęcia, a także za najlepszą muzykę, scenariusz oryginalny oraz dla najlepszego aktora pierwszoplanowego (Michael B. Jordan). Warto podkreślić, że zarówno dla pełniącego funkcję reżysera i scenarzysty Cooglera, jak i dla samego Jordana, były to pierwsze Oscary w dorobku.


Michael B. Jordan ze swoim pierwszym Oscarem.

Dominacja Frankensteina w kategoriach technicznych

 

Wizjonerska interpretacja Frankensteina w reżyserii Guillermo del Toro zdobyła na gali trzy Oscary: za najlepszą charakteryzację i fryzury, scenografię oraz kostiumy. Cieżko dziwić się takiemu werdyktowi – meksykański twórca po raz kolejny udowodnił, że w kreowaniu mrocznych, gotyckich światów po prostu nie ma sobie równych.

Tamara Deverell i Shane Vieau odbierający Oscara za najlepszą scenografie.

Mały Marty

 

Chwilowo zmieniając ton, nietrudno wskazać największego przegranego rozdania. Film Wielki Marty, pomimo aż 9 nominacji, opuścił starcie bez żadnej statuetki. Na świeczniku wszystkich mediów jest teraz największa gwiazda tej produkcji: Timothée Chalamet. Jeszcze dwa miesiące temu wydawało się oczywiste, że młody aktor za fenomenalną rolę Marty’ego Mausera i brawurową kampanię marketingową wyjdzie z gali ze swoim pierwszym Oscarem. Najprawdopodobniej przesyt Timmym i jego kontrowersyjna wypowiedź odnośnie baletu i opery na ostatniej prostej oscarowego wyścigu przesunęły szalę zwycięstwa w kategorii najlepszego aktora pierwszoplanowego na rzecz Michaela B. Jordana. Sam Timothée musi obejść się ze smakiem, stając się niejako synonimem oscarowej porażki całego filmu. Pomimo czterech nominacji w karierze, Chalamet wciąż musi walczyć o upragnioną nagrodę Akademii. Wielu porównuje go do Leonardo DiCaprio, który na statuetkę czekał 22 lata od swojej pierwszej nominacji. Czas pokaże, czy młody gwiazdor Hollywood podzieli jego los, a póki co – niczym filmowy Marty – musiał schować ogromne ambicje do kieszeni i pogodzić się z porażką.


Timothée Chalamet na tegorocznej ceremoni wręczenia Oscarów.

Reszta zwycięzców i Polski akcent

 

Kolejnymi na liście wygranych są K-popowe łowczynie demonów z dwoma Oscarami: za najlepszy długometrażowy film animowany oraz najlepszą piosenkę (Golden). Filmy Wartość sentymentalna, F1, Hamnet, Zniknięcia oraz Pan Nikt kontra Putin zgarnęły po jednej statuetce, kolejno za: najlepszy film międzynarodowy, najlepszy dźwięk, najlepszą aktorkę pierwszoplanową (Jessie Buckley), najlepszą aktorkę drugoplanową (Amy Madigan) oraz najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny.

Na gali nie obyło się bez Polskiego wątku. Film The Girl Who Cried Pearls, współreżyserowany przez Maćka Szczerbowskiego zgarnął statuetkę za najlepszy krótkometrażowy film animowany.


Maciek Szczerbowski i Chris Lavis z nagrodą za najlepszy krótkometrażowy film animowany.

Zdecydowanie największą niespodzianką minionej gali był werdykt w kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski. Doszło tam do niezwykle rzadkiego remisu (dopiero siódmego w całej historii wręczania Oscarów), co przełożyło się na dwóch zwycięzców. Statuetki powędrowały do twórców filmów Dwie osoby wymieniające się śliną oraz Śpiewacy.