Peter Evans ( Trio Extra): Prawdopodobnie to był jeden z najlepszych koncertów w życiu
W sobotę (23.05.2026), w Ośrodku Postaw Twórczych, odbył się koncert grupy Trio Extra. Tercet składa się z Jima Blacka (perkusja), Pettera Eldha (gitara basowa, kontrabas, elektronika) oraz Petera Evansa (trąbka, elektronika).
Muzycy znani są ze sprawności instrumentalnej, lecz to nie on, ale niezwykle świeże podejście do muzyki czyni z Trio Extra zespół niepowtarzalny. W twórczości grupy słychać elementy wielu gatunków, od minimalnego elektro, przez metal, po hip-hop. Jednocześnie bardzo trudno jest uczciwie wskazać gatunek, który artyści prezentują. Gatunki nasuwające się najsilniej, takie jak free jazz czy jazz awangardowy, mimo bycia terminami-parasolami, wydają się zupełnie nieadekwatne. Poczucie, że słowa i nazwy bardzo często nie są w stanie uchwycić istoty muzyki, towarzyszy mi nie od dzisiaj, natomiast całkiem nowym jest dla mnie poczucie, że popełniam bluźnierstwo, próbując wepchnąć dźwięki, które tego wieczoru rozbrzmiewały w OPT-cie, w jakiekolwiek ramy, choćby i były bardzo szerokie.
Nie siląc się już więcej na karkołomną próbę opisania tego, co sprawiło, że koncert ten był taki, jaki był, przytoczę słowa organizatorów, które w dużej mierze oddają także moje odczucia;
Co to był za koncert (…) Nie wiadomo, jak to zmieścić w słowach. Prawdopodobnie to był jeden z najlepszych koncertów w życiu. Przynajmniej naszym
Na wypełnionej po brzegi sali koncertowej (koncert się wyprzedał), oprócz wspomnianych wyżej artystów, można było spotkać wielu muzyków skupionych wokół wrocławskiej muzyki improwizowanej, często z różnych środowisk, czy przedziałów wiekowych. Chwilę po tym, jak koncert się skończył i opadły ostatnie oklaski, udało mi się zadać kilka pytań Peterowi Evansowi o jego podejście do grania i do muzyki w ogóle. Jak się okazało, Peter był bardzo serdecznym i wylewnym rozmówcą, o czym możecie przekonać się, słuchając wywiadu zamieszczonego poniżej.
Jan Gawroński