Psychologia rehabilitacji: nadzieja czy frustracja?
Kiedy słyszymy słowo „rehabilitacja”, w naszej wyobraźni najczęściej pojawiają się ćwiczenia fizyczne, fizjoterapeuci i mozolna praca nad odzyskaniem sprawności. Tymczasem współczesna psychologia rehabilitacji jasno pokazuje, że powrót do funkcjonowania po chorobie, urazie czy wypadku nie rozgrywa się wyłącznie w mięśniach i stawach, lecz przede wszystkim w psychice człowieka.
Model biomedyczny kontra biopsychospołeczny
Psychologia rehabilitacji to dziedzina zajmująca się wsparciem osób z niepełnosprawnością w adaptacji do nowej sytuacji życiowej, budowaniu tożsamości, samooceny oraz poczucia sensu i sprawczości. Jej celem nie jest „naprawienie” człowieka, lecz poprawa jakości jego życia – niezależnie od poziomu sprawności fizycznej.
W polskich realiach rehabilitacja wciąż w dużej mierze opiera się na modelu biomedycznym. Skupia się on na diagnozie, leczeniu i usprawnianiu ciała. Z kolei model biopsychospołeczny zakłada, że zdrowie i funkcjonowanie człowieka są wynikiem współdziałania trzech obszarów: biologicznego, psychicznego i społecznego. Oznacza to, że równie ważne jak rehabilitacja ruchowa są wsparcie psychologiczne, relacje społeczne, akceptacja otoczenia oraz dostępność przestrzeni publicznej.
W praktyce jednak realizacja tego modelu w Polsce napotyka na liczne bariery: braki kadrowe, niedostateczną liczbę psychologów w placówkach publicznych oraz silnie zakorzenioną „mentalność naprawczą”, nastawioną wyłącznie na powrót do dawnej sprawności.
Akceptacja zamiast nierealnych celów
Jednym z kluczowych wniosków płynących z rozmowy ze studentkami psychologii Uniwersytetu SWPS – Wiktorii Łapińskiej i Wiktorii Jabłońskiej, jest przedstawienie znaczenia akceptacji niepełnosprawności już na wczesnym etapie procesu leczenia. Akceptacja nie oznacza bierności ani rezygnacji z rehabilitacji. Wręcz przeciwnie – pozwala realistycznie wyznaczać cele i zmniejsza obciążenie psychiczne wynikające z nierealnych oczekiwań.
Skupienie się wyłącznie na odzyskaniu pełnej sprawności może prowadzić do frustracji, poczucia porażki i spadku motywacji, zwłaszcza gdy poprawa okazuje się ograniczona lub niemożliwa. Akceptacja własnych ograniczeń sprzyja lepszej współpracy z personelem medycznym, większej aktywności społecznej oraz szybszemu powrotowi do ról życiowych – pracy, relacji, życia rodzinnego.
Codzienność z niepełnosprawnością
Niepełnosprawność to nie tylko kwestia zdrowia, ale codziennych doświadczeń: poruszania się po mieście, podejmowania decyzji, bycia traktowanym podmiotowo. W rozmowie szczególnie mocno wybrzmiewa rozróżnienie między niezależnością a autonomią.
Niezależność odnosi się do fizycznej możliwości wykonania czynności, natomiast autonomia do prawa wyboru i decydowania o sobie. Osoba może nie być w pełni niezależna, a jednocześnie zachować autonomię. Problem pojawia się wtedy, gdy nadopiekuńczość otoczenia odbiera osobom z niepełnosprawnością możliwość decydowania o najprostszych sprawach, takich jak ubiór, plan dnia czy sposób spędzania czasu.
Dużym obciążeniem psychicznym okazują się także reakcje społeczne – często podszyte litością, współczuciem lub niskimi oczekiwaniami wobec osób z niepełnosprawnością. Choć zwykle wynikają one z dobrych intencji, w praktyce podważają poczucie wartości i sprawczości.
Samoocena osób z niepełnosprawnością
Interesujące światło na funkcjonowanie psychiczne osób z niepełnosprawnością rzucają badania Pawła Borowieckiego opisane w artykule „Samoocena osób z niepełnosprawnością w świetle wybranej literatury i badań własnych”. Autor porównał poziom samooceny osób z niepełnosprawnością i pełnosprawnych.
Wyniki okazały się zaskakujące: osoby z niepełnosprawnością uzyskały ogólnie wyższy poziom samooceny niż osoby pełnosprawne. Jednocześnie jednak charakteryzowały się niższym poziomem samokrytycyzmu oraz mniejszą stabilnością samooceny.
Możliwe interpretacje tych wyników są złożone. Z jednej strony mogą one świadczyć o realnej akceptacji siebie i wypracowanych strategiach radzenia sobie. Z drugiej strony autor zwraca uwagę na możliwość działania mechanizmów obronnych oraz potrzeby pozytywnej autoprezentacji, zwłaszcza w sytuacjach oceny.
Wrażliwość na ocenę społeczną
Niższa stabilność samooceny może wynikać z dużej wrażliwości na ocenę społeczną. Osoby z niepełnosprawnością często funkcjonują równocześnie w dwóch światach: środowisku osób pełnosprawnych oraz w grupie osób z podobnymi doświadczeniami. Każde z tych środowisk niesie inne normy, oczekiwania i porównania.
Niepewność dotycząca tego, jak zostanie się odebranym, może prowadzić do wahań samooceny i zwiększonej podatności na opinie otoczenia. To właśnie w tym obszarze szczególną rolę odgrywa wsparcie psychologiczne, pomagające budować bardziej stabilne i realistyczne poczucie własnej wartości.
Bariery w polskich realiach
Zgodnie z ustawą z 1997 roku rehabilitacja w Polsce obejmuje działania medyczne, psychologiczne i społeczne, mające na celu osiągnięcie możliwie największej samodzielności. W praktyce jednak osoby z niepełnosprawnością wciąż napotykają liczne bariery: architektoniczne, komunikacyjne i mentalne.
Międzynarodowa Klasyfikacja Funkcjonowania (ICF) podkreśla znaczenie czynników kontekstowych – dostępnej przestrzeni oraz akceptacji społecznej. Brak wind, podjazdów czy dostosowanego transportu, a także stereotypy i lęk przed innością, skutecznie ograniczają aktywność i relacje społeczne.
Psychologia rehabilitacji jako inwestycja w jakość życia
Psychologia rehabilitacji pokazuje, że skuteczna pomoc osobom z niepełnosprawnością wymaga współpracy wielu specjalistów: lekarzy, psychologów, pedagogów oraz wsparcia środowiska społecznego. Tylko takie podejście pozwala realnie poprawiać jakość życia, a nie jedynie skupiać się na deficytach.
Warto sięgnąć po autentyczny głos osób z doświadczeniem niepełnosprawności. Posłuchaj wypowiedzi Wiktorii Łapińskiej, która w szczery i poruszający sposób dopełnia ten temat, pokazując psychologię rehabilitacji z perspektywy codziennego życia.
tekst: Oliwia Renik, red. Dominika Kubat