Queens of the Stone Age – Easy Street

Po trzech latach Queens of the Stone Age wracają z nowym wydawnictwem. Kto jednak czekał na kolejną pokaźną dawkę ciężkich, ciemnych brzmień, może się rozczarować. Sugeruję, aby nie wpadać w dezorientację – zespół tak doświadczony, jak QOTSA, daje sobie radę w niejednym anturażu.

Singiel Easy Street można podsumować trafnie dobranym w tytule słowem – easy. Klimat jest ciepły, południowy, wręcz ogniskowy. Mamy gitarę akustyczną, klaskanie i mnóstwo niedoskonałości. Do nich przyznaje się sam Joshua Homme i przyznaje się z dumą. Piosenka przyspiesza, zwalnia, klaskanie nie zawsze jest równo – całość swoim charakterem nieco przypomina demo.

Homme’a słyszymy w towarzystwie. Dołącza do niego Nikki Lane, wokalistka country, której obecność jest rezultatem długiej i intensywnej miłości Josha do amerykańskich tradycji. Za jej przejawy można uznać również podjęcie się produkcji najnowszej płyty Lane, a także gościnny występ u artystki Shani Twain. Efekty tych kolaboracji możemy usłyszeć właśnie w singlu Easy Street, który jest lekki, mocno brzmiący Ameryką, ale z tej przyrodniczej, pustynnej strony. Oferowane nam brzmienie jest przyjemne a nawet romantyczne – dobrze odnajdzie się jako soundtrack do ciepłego, letniego wieczoru.

Marysia Głowacka