Shygirl & Kingdom – f@k€

Skoro nawet sama Björk określiła zawodowe kontakty z Shygirl jako „krzepiące”, to wiemy, że Blane Muise coraz szerzej zatacza koła swoim wybujałym, ale pozbawionym wyniosłości ego. Na szczęście sodo wodo do głowy jej jeszcze nie strzela i dalej możemy liczyć na twarde, bezkompromisowe bengery, podobnie jak na przełomowej dla niej epce Alias, a także jak na nie mniej fajnym debiutanckim lp Nymph. Słowem, nie trzeba tej postaci nikomu przedstawiać, podobnie jak wybornego jak zwykle Kingdoma, który swego czasu z ziomalami wypromował np. Kelelę – nawet mimo faktu, że f@k€ jest o dziwo jego pierwszym występem w mocograjowej rubryce. 90 sekund rubasznego komentarza do coraz lepszych filtrów na TikToku – czyli coś w sam raz na rozpoczęcie 25. roku XXI wieku.

Sebastian Rogalski