Szach i VAT. Sprawa o pitną wodę.

Szach i VAT. Sprawa o pitną wodę.
Woda butelkowana to dobro lukusowe? Okazuje się, że zakup wody obarczony jest takim samym 23-procentowym podatkiem VAT jak złoto czy srebro. Jak to się ma do podejścia do wody pitnej w państwach zagranicznych? Czy już niedługo w restauracji bez problemu dostaniemy darmową wodę?

Podatek od pragnienia?

Przez ostatnie tygodnie upał dawał się we znaki. Niewielu pewnie powstrzymało się od zakupu schłodzonej, krystalicznie czystej wody mineralnej z kropelkami spływającymi po butelce. W takie dni świeża woda to konieczność, a nie każdy ma zaufanie do tej z kranu. Jeden z wiodących producentów wody pitnej w Polsce uważa, że tak wysoki podatek od pitnej wody narusza zasady konkurencji i zdrowia publicznego. W związku z tym koncern złożył na polskie władze pozew. Powództwem już niedługo zajmie się sąd okręgowy w Warszawie oraz Komisja Europejska.

Podstawą prawną roszczenia znanego koncernu wody mineralnej są art. 417 lub art. 417¹ Kodeksu Cywilnego dotyczące zaniechania i bezprawnego działania władzy publicznej. W tym przypadku strona powodowa jako działanie bezprawne wskazuje dyskryminację wody butelkowanej. Opinia wydaje się słuszna zważywszy, że sprzedaż napojów słodzonych jest bardziej opłacalna niż sprzedaż wody. Z drugiej strony, radykalne obniżenie cen wody mogłoby negatywnie wpłynąć na małe przedsiębiorstwa, np. sklepiki czy restauracje. Sytuacja nie jest oczywista, stąd możemy spodziewać się długiej prawnej batalii.

Więcej o sprawie i ewentualnych zmianach w polskim prawie mówili w zeszłym tygodniu Karolina Kowalska, Maciej Karcz i mecenas Dominik Wojciechowski podczas audycji Godziny Szczytu:

 

tekst: Maja Miśta, red. Agnieszka Traczyk