Archiwum

Obywatel G.C.

Obywatel G.C. – Grzegorz Ciechowski między Republikami.

 

Obywatel G.C to projekt rozpoczęty w 1986 roku przez Grzegorza Ciechowskiego po rozpadzie zespołu Republika. We współpracy z czołowymi polskimi muzykami stworzył cztery albumy, w tym dwie ścieżki dźwiękowe. Wszystkie stanowią wybitne odrębne dzieła, oferując przenikliwe doświadczenia, a także ukazując wielki talent Ciechowskiego oraz towarzyszących mu instrumentalistów (takich jak: Jan Borysewicz, Wojciech Karolak, Krzysztof Ścierański i José Torres). Z okazji czterdziestolecia debiutu Obywatela G.C. postanowiliśmy zgłębić ten etap życia mistrza Grzegorza Ciechowskiego, wyróżniają go jako Artystę Tygodnia w Radiu LUZ.

 


Obywatel G.C.

1986

MTJ

Pierwszy album wydany w ramach projektu Obywatel G.C. został stworzony przez Ciechowskiego jeszcze z myślą o trzeciej płycie Republiki. Przed rozpadem utwory były nawet wykonywane przez zespół na żywo, m.in. podczas koncertu, który odbył się w lutym 1986 roku, w Ursusie, i z którego nagrania nie tylko zachowały się do dziś, a są ogólnodostępne.

Do produkcji materiału Grzegorz Ciechowski zaangażował jednych z najwybitniejszych polskich muzyków i to słychać, jako że każda partia instrumentalna to w zasadzie własne dzieło sztuki. W nagraniach brali udział m. in.: Jan Borysewicz (znany z Lady Pank), Krzysztof Ścierański (uznany basista jazz-rockowy), Janusz Skowron (nagradzany pianista), czy José Torres (prominentny kubańsko-polski perkusista), a nawet Michał Urbaniak (wybitny muzyk jazzowy).

Nasza selekcja:

 


Tak! Tak!

1988

ZPR Media

Nadszedł wielki komercyjny sukces projektu, w tym dwa największe przeboje Obywatela G.C. czyli: Tak… Tak… To ja oraz Nie pytaj o Polskę, z których artysta jest najbardziej znany. Album sprzedał się w ponad dwustu tysiącach egzemplarzy.

Zespół powiększył się względem tego z pierwszej płyty o kolejne wybitne jednostki świata polskiej muzyki: Tomasza Stańko (znany trębacz jazzowy), Marka Surzyna (perkusista/kompozytor rockowo-jazzowy), Adama Wendta (nagradzany saksofonista), czy Johna Portera (członek początkowego składu grupy Maanam).

Brzmienie zostało zaś wzbogacone o instrumenty elektroniczne, za których programowanie odpowiadał Rafał Paczkowski.


Nasza selekcja:

 


Stan Strachu

1989

Polskie Nagrania „Muza”

Stan Strachu, trzeci album Obywatela G.C., stanowi ścieżkę dźwiękową do filmu w reżyserii Janusza Kijowskiego o tym samym tytule, obrazującego realia stanu wojennego w Polsce. Film, choć niełatwy w odbiorze, jest chwalony przede wszystkim za muzykę i dobre oddanie klimatu tamtego czasu. W główną rolę wcielił się młody Wojciech Malajkat

Sam album, natomiast, Grzegorz Ciechowski wyprodukował przy mniejszym wsparciu niż poprzednie. Oprócz niego, kluczową rolę w procesie tworzenia ścieżki dźwiękowej odegrał też polski gitarzysta i kompozytor Sławomir Piwowar, a do dwóch utworów (Ja Kain Ty Abel i Ani ja, ani ty) swojej gitary użyczył Stanisław Zybowski (gitarzysta rockowy, mąż i kompozytor Urszuli).  

Emocje, które towarzyszą słuchaniu Stanu Strachu to – budowane przez ambient, poucinane fragmenty dialogów i głosy Małgorzaty Potockiej oraz Urszuli – lęk i niepokój. 

Nasza selekcja:


Obywatel Świata

1992

Arston

Druga ścieżka dźwiękowa i zarazem ostatnia płyta którą Grzegorz Ciechowski wyprodukował w ramach projektu Obywatel G.C. Film obyczajowy na podstawie noweli Ciechowskiego wyreżyserował Roland Rowiński, a premierę miał w roku 1991. Chwalony za muzykę i klimat, a także wyróżniany za obsadę (rolę główną zagrał Jan Frycz), z upływem czasu zaczął być traktowany traktowany raczej jako gratka dla fanów artysty, niżeli dzieło godne polecenia. Recenzenci zarzucają produkcji kulawy montaż, a całość określają jako dziwną. Film opowiada o spotkaniu po latach niegdyś jednej klasy, a dziś różnych ludzi, porównujących swoje życia, czemu głębi dodaje kontekst transformacji ustrojowej.

Do stworzenia finalnego albumu przyłożyło się najwięcej rąk w historii Obywatela G.C., w tym talenty byłych członków zespołu Republika. Tego samego roku grupa wydała bowiem album kompilacyjny 1991, zapowiadający wznowienie działalności. Artyści niewymienieni wcześniej, a zasługujący na wyróżnienie, to m.in. Leszek Biolik, który współpracował z Grzegorzem Ciechowskim także przy następnych projektach, zastępując przy tym Pawła Kuczyńskiego w roli nowego basisty Republiki.

Najbardziej znanym, ujmujący utworem na płycie jest zamykające Tobie wybaczam. Na naszej antenie możecie usłyszeć również Piosenkę dla Weroniki, Witajcie w zoo oraz piosenkę tytułową. Każda z tych kompozycji gwarantuje przejmujące doznania, nawet w oderwaniu od obrazu, czy reszty ścieżki dźwiękowej.

Proces reaktywacji Republiki toczył się w zasadzie równolegle z tworzeniem tego albumu, a już rok później ukazała się Siódma Pieczęć, czyli pierwsza od powrotu właściwa płyta grupy, tym samym przypieczętowując koniec Grzegorza Ciechowskiego jako Obywatela G.C.

Nasza selekcja:

Autor: Sebastian Kornecki

Kasia Lins – Śmierć w bikini

Powiedzmy to wprost Kasia Lins dokonała rzeczy naprawdę wielkiej. Są bowiem artyści, z których legendą ciężko się mierzyć w jakimkolwiek porównaniu. Myślę, że większość muzyków w tym kraju, gdyby dostało zadanie zinterpretowania któregoś z utworów Grzegorza Ciechowskiego, poległoby sromotnie. Za sukces można by już uznać wykonanie, które, choć pewnie traciłoby większość czaru oryginału, określilibyśmy jako słuchalne”. Lins ryzykuje jednak jeszcze bardziej. Określanie swojej nowej, republikowej” persony, mianem Obywatelki K.L. brzmi jak szaleńcza wręcz buta. Tylko, że efekt jej starań jest fantastyczny.

Gdy kilka tygodni temu usłyszałem pierwszy singiel z nowej płyty wokalistki, Zasypiasz sama, zdębiałem. Lins przepuściła zmysłowość tekstu Ciechowskiego przez mroczny filtr, znany z jej ostatniego albumu OMEN. W efekcie powstało dzieło z jednej strony delikatne i oniryczne, a z drugiej mroczne i nieprzystępne. Śmierć w bikini, jeden z naszych tegotygodniowych Mocograjów, podbija jeszcze bardziej tę horrorową stylistykę. Choć współczesna wersja nie jest może tak rozbudowana aranżacyjnie, jak oryginał Republiki, to w genialny sposób podkreśla bezwstydną, cielesną desperację błagań Obywatela G.C.

Trzymam ogromnie kciuki, by album Obywatelka K.L., który ukaże się na jesień, okazał się równie ogromnym sukcesem, jak dwa pierwsze single. Naprawdę rzadko zdarza się, by porwanie się na autorski materiał tak monumentalnej persony, jak Grzegorz Ciechowski, przyniosło owoc w postaci dzieła, które stoi na własnych nogach jako równie wartościowy twór. Czapki z głów, Obywatelko.

Michał Lach