TOP 5 PREMIER KINOWYCH MARCA
Wraz z wiosną do polskich kin zawitał szereg premier, których absolutnie nie można przegapić. Jakie filmy powinniście uwzględnić w swoich planach? Spieszymy z odpowiedzią.

Bez wyjścia, reż. Park Chan-wook
Polscy widzowie w końcu doczekali się premiery Bez wyjścia – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy takich filmów jak Oldboy czy Służąca. To jedna z tych historii, które zaczynają się od pozornie zwyczajnego kryzysu, aby szybko przerodzić się w coś znacznie mroczniejszego.
Gdy główny bohater (grany przez Lee Byung-huna) traci pracę w fabryce papieru, stawką przestaje być wyłącznie pensja. Park zamienia opowieść o zawodowej porażce w bezlitosną, pełną czarnego humoru satyrę o świecie, w którym konkurencję najlepiej jest wyeliminować w dosłownym sensie.
Bez wyjścia zdaje się bliższe Parasite (reż. Bong Joon-ho) niż bardziej efektownym filmom Parka. Pod tą makabreską zaobserwować można komentarz na temat klasowego upokorzenia i przemian społecznych. Śmiechem przez łzy Park Chan-wook zadaje pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?
Chcecie zobaczyć jak wynieść walkę o etat na nowy poziom? Polska premiera już 13 marca.
Dominika Kubat

Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej, reż. Emi Buchwald
Jeden z najbardziej elektryzujących polskich debiutów ostatnich lat. Obraz w reżyserii Emi Buchwald szturmem zdobył serca krytyków i widowni podczas ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Produkcja wyjechała z festiwalu z czterema statuetkami, a sukces dopełniły dwa Orły.
Opowieść skupia się na codzienności czwórki rodzeństwa u progu dorosłości. Bohaterowie podejmują desperacką próbę ocalenia łączących ich więzi, mimo że każde z nich gwałtownie dryfuje w inną stronę. Najmłodszy, Benek (w tej roli Bartłomiej Deklewa), dotkliwie przeżywa nagły dystans ze strony swojego dotychczasowego autorytetu – starszego brata Franka (Tymoteusz Rożynek, znany na scenie muzycznej jako Szczyl). W ich i tak już skomplikowanej sytuacji życiowej zaczyna mącić Dusiołek – mroczna, mistyczna postać, która kradnie bohaterowi sen i sprowadza na niego nawracające ataki paniki.
Emi Buchwald, posługując się poetycką narracją, ukazuje kręte i niejednoznaczne relacje między rodzeństwem. Z jednej strony jej bohaterowie są gotowi skoczyć za sobą w ogień, z drugiej – czują się wyczerpani wzajemną bliskością. Reżyserka z ogromną czujnością przenosi na ekran problemy pokolenia „Z”, mierzącego się z współczesnymi realiami i wszechobecną presją. Tworzy przy tym niezwykle szczegółowy i autentyczny portret tej generacji.
Film piekielnie utalentowanej Emi Buchwald trafi na ekrany polskich kin już 13 marca.
Szymon Mazurkiewicz

Panna młoda!, reż. Maggie Gyllenhal
Długo wyczekiwany drugi film amerykańskiej aktorki i reżyserki Maggie Gyllenhaal, Panna młoda!, wraz z początkiem marca trafi do polskich i światowych kin. Po sukcesie Córki Gyllenhaal zmienia kierunek tematyki i w swoim nowym obrazie ukazuje odświeżoną wersję historii Frankensteina, który schodzi w niej na drugi plan – główną bohaterką jest tu kobiece monstrum, czyli tytułowa panna młoda stworzona specjalnie dla Frankensteina.
Panna młoda! opowiada historię samotnego Frankensteina, który po ponad 100 latach samotności trafia do Chicago lat 30. XX wieku w poszukiwaniu drugiej połówki. Wraz z dr. Euphronious ożywiają zabitą wcześniej przez gangi Idę, która w nowym życiu chce odnaleźć swoją własną i nową ścieżkę. Historia stanowi bezpośredni hołd dla kultowej już Narzeczonej Frankensteina z 1935 roku, w której również monstrum tworzy kobiecą postać z nadzieją na miłość, lecz nie jest jej remakiem – film Gyllenhaal jest przede wszystkim miłosną historią z elementami horroru psychologicznego.
Tytułową pannę młodą zagra Jessie Buckley, która za swoją głośną rolę w Hamnecie dostaje aktualnie wszystkie najważniejsze nagrody filmowe. W same monstrum wcieli się ikona kina Christian Bale, a w innych rolach będziemy mogli zobaczyć między innymi Penélope Cruz, Annette Bening czy Jake’a Gyllenhaala.
Film w polskich kinach możecie oglądać już od 6 marca.
Hanna Toborowicz

Tajny agent, reż. Kleber Mendonça Filho
Z czterema nominacjami do Oscarów i nagrodami w Cannes za reżyserię i główną rolę, Tajny agent w końcu trafia na ekrany polskich kin.
Kleber Mendonça Filho przedstawia kolejną historię osadzoną w jego rodzinnej Brazylii. Tym razem akcja filmu rozgrywa się w latach 70., w czasach wojskowej dyktatury.
Główny bohater Marcelo, a czasem Armando (w tej roli Wagner Moura, którego możemy kojarzyć chociażby z Narcos) wraca do Recife, żeby zabrać swojego syna w bezpieczne miejsce i odciąć się tym samym od swojej burzliwej przeszłości. Tyle że „bezpiecznie” to tu pojęcie względne: w karnawale giną ludzie, a do miasta zjeżdżają dwaj płatni zabójcy. I to właśnie w tych okolicznościa rozpocznie się dla Marcelo gra o czas i walka o własną tożsamość.
Tajny agent to jednocześnie thriller i kino szpiegowskie, ale też mocny komentarz społeczny, celnie punktujący brazylijski system i jego ofiary. Ten „patriotyczny” ton reżysera będzie znajomy wszystkim, którzy pamiętają chociażby energetyczne Bacurau.
Filho znów robi to, co potrafi najlepiej: miesza gatunki, buduje duszny klimat i opowiada o kraju, który kocha i który potrafi go ranić.
W kinach już od 27 marca!
Barbara Winkel

Dobry chłopiec, reż. Jan Komasa
Jan Komasa jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich reżyserów XXI wieku. Po nominacji do Oscara i wyreżyserowaniu absolutnego arcydzieła (mowa o Bożym Ciele) Komasa nie osiadł na laurach. Rok później ukazał się jego kolejny głośny film, czyli Sala samobójców. Hejter. Od 2024 roku wątek polskości odstawił na bok i przeniósł się w strefę anglojęzyczną. Najnowsza produkcja przenosi nas do małej wioski w północnej Anglii, gdzie z pozoru zwykły dom potrafi skrywać wiele sekretów.
Dobry chłopiec opowiada o dziewiętnastoletnim chłopaku, który bezkarnie gnębił ludzi napotkanych na jego drodze. Pewnego dnia Tommy budzi się w piwnicy z łańcuchem na szyi. Nie ma możliwości ucieczki. Został porwany. Trafił do przerażającej rodziny, która uwięziła go w celu nauczenia go manier. Ojciec, w którego rolę wcielił się Stephen Graham dyryguje całym procesem „resocjalizacji”. Stosuje system kar i nagród za dobre sprawowanie: Good Boy.
Ten psychologiczny thriller stawia pytanie, czy ktokolwiek jest w stanie samemu wyznaczyć sprawiedliwość. Kiedy czyny są uzasadnione, a kiedy przekraczają granice. Dynamika filmu utrzymuje widza w ciągłym niepokoju. Wybitna gra aktorska w połączeniu z intrygującą historią stworzyły seans, jakiego nie spodziewałam się w dorobku artystycznym Jana Komasy.
O tym, czy najnowsza produkcja Komasy przypadnie wam do gustu, możecie się przekonać już od 6 marca w kinach!
Alicja Glebow