TOP 5 PREMIER KINOWYCH PAŹDZIERNIKA
Wraz z październikiem i początkiem nowego roku akademickiego do polskich kin trafią liczne nowości, na które zdecydowanie warto zwrócić swoją uwagę. Po raz kolejny zebraliśmy dla was listę najbardziej interesujących pozycji tego miesiąca.
![]()
Klara i słońce, reż. Taika Waititi
Październik przyniesie coś dla miłośników prozy Kazuo Ishiguro. Na wielkim ekranie zadebiutuje Klara i słońce – filmowa adaptacja jego powieści z 2021 roku. Za kamerą stanął Taika Waititi, a w roli tytułowej zobaczymy Jennę Ortegę. Aktorce partnerują m.in. Amy Adams, Mia Tharia, Natasha Lyonne i Steve Buscemi.
Film przenosi nas do niedalekiej przyszłości, w której Klara to tzw. Artificial Friend – zasilanym energią słoneczną robotem stworzonym, by dotrzymywać ludziom towarzystwa i pomagać im w walce z samotnością. Klara trafia do domu nastoletniej Josie, która zmaga się z tajemniczą chorobą. Z czasem między dziewczyną a androidką rodzi się wyjątkowa więź, a Klara zaczyna coraz lepiej rozumieć ludzkie emocje i miłość.
Za adaptację odpowiada Taika Waititi, który przyznaje, że praca nad filmem okazała się znacznie trudniejsza, niż początkowo zakładał. Reżyser chciał zachować medytacyjny i refleksyjny charakter powieści. Jak sam określił, może to być nawet jego najbardziej dramatyczny film. Niemniej jednak, wciąż przefiltrował tę historię przez własną wrażliwość wizualną i narracyjną.
Na uwagę zasługuje również sama kreacja Ortegi. Klara ma być całkowitym przeciwieństwem znanej z Wednesday bohaterki – jest pełna optymizmu i zachwytu nad światem. Aktorka przyznała, że rola pozwoliła jej odejść od kategorii „angsty teen/young adult”, z którą zaczęła być kojarzona.
Historia stawia pytania o to, czym właściwie jest miłość, czy emocje można zaprogramować i czy sztuczna inteligencja może stać się dla człowieka kimś więcej niż tylko narzędziem. Można powiedzieć – film na nasze czasy. Na pewno skłoni wielu z nas do dyskusji do seansie.
Film trafi do kin 23 października.
Dominika Kubat

Primetime, reż. Lance Oppenheim
W połowie lat dwutysięcznych program To Catch a Predator podbił amerykańską telewizję, przyciągając przed ekrany miliony widzów. Charyzmatyczny dziennikarz Chris Hansen stał się tytułowym łowcą, przyłapując na gorącym uczynku dorosłych mężczyzn umawiających się z nieletnimi. Choć format przyniósł stacji rekordową oglądalność, z czasem zaczął budzić ogromne kontrowersje i zasadne wątpliwości etyczne. Zamiast dążyć do sprawiedliwości, show zaczęło gonić za tanią sensacją, zamieniając się w medialne igrzyska, a sam Hansen z łowcy przeobraził się w ofiarę własnego sukcesu.
To właśnie te fascynujące, a zarazem brudne kulisy telewizyjnego fenomenu bierze na tapet najnowsza produkcja studia A24 – Primetime.
Za kamerą stanął utytułowany dokumentalista Lance Oppenheim, zaś w Chrisa Hansena wcielił się Robert Pattinson, zapisując na swoim koncie kolejny brawurowy występ w tym roku, zaraz po rolach w Dramie i Odysei. Oppenheim we wnikliwy sposób infiltruje świat show-biznesu nastawionego na szybki zysk i kontrowersję. Choć początkowo Hansen wierzy, że zmieni oblicze telewizji i wypleni ze społeczeństwa dewiantów, to z każdym kolejnym odcinkiem i rosnącymi słupkami oglądalności powoli daje się pochłonąć własnej obsesji na punkcie sławy. W pogoni za coraz większym rozgłosem główny bohater zaczyna zatracać swój pierwotny cel, tonąc w narcystycznej pułapce.
U boku Pattinsona zobaczymy znakomitą obsadę – m.in. Skylera Gisondo, Merritt Wever oraz piosenkarkę Phoebe Bridgers. Efekt tej bezkompromisowej wiwisekcji próżnego świata telewizji będziecie mogli sprawdzić w kinach już 9 października.
Szymon Mazurkiewicz

Digger, reż. Alejandro González Iñárritu
Po latach biegania, latania i ratowania świata Tom Cruise spróbuje go uratować jeszcze raz, ale tym razem trudno będzie mu kibicować. W Diggerze wciela się w potężnego magnata naftowego, który najpierw doprowadza do globalnej katastrofy, a następnie próbuje przekonać wszystkich, że tylko on może jej zapobiec. Brzmi jak materiał na kino katastroficzne, ale Alejandro González Iñárritu ma zamienić tę historię w absurdalną czarną komedię.
Najbardziej intryguje tu właśnie spotkanie reżysera Birdmana z gwiazdą kojarzoną przede wszystkim z widowiskowym kinem akcji. Pod ciężką charakteryzacją Cruise jest niemal nie do poznania, a Jesse Plemons porównywał film do współczesnego Doktora Strangelove’a. Podobno scenariusz należy do najdziwniejszych, najzabawniejszych, ale też najbardziej tragicznych, jakie aktor kiedykolwiek czytał. Zapowiada się więc nie tyle kolejna opowieść o końcu świata, ile groteskowe spojrzenie na władzę, wielki biznes i ludzi przekonanych o własnej nieomylności.
Jeśli dołożyć do tego Sandrę Hüller, Riza Ahmeda i Johna Goodmana otrzymujemy jedną z najdziwniejszych, ale też najbardziej obiecujących premier miesiąca. Czy ta mieszanka rzeczywiście zadziała, a Cruise pokaże coś więcej niż efektowną przemianę pod warstwą charakteryzacji? Sprawdzimy 9 października w kinach!
Barbara Winkel

Egon Schiele. Poza tabu, reż. Michele Mally
Październikowe premiery zaowocowały również w dokumenty, jednym z nich jest Egon Schiele. Poza tabu. Zanurzymy się w dekadenckim Wiedniu i poznamy konteksty, w których powstały kultowe dzieła z początku XX wieku.
Malarz oscylujący między secesją a ekspresjonizmem. To jego prace wryły się w nowo powstały nurt artystyczny i ustaliły jego kształt, a może raczej przewrotność kształtu. Niedoskonałości i karykaturalne przedstawianie postaci gorszyły tamtejszych odbiorców. Egon był określany jako prowokator i buntownik. Nie interesowały go wszechpanujące zasady i normy, a my postaramy się dowiedzieć, dlaczego tak było. Film skupia się również na relacjach malarza z bliskimi. Przede wszystkim, jak traktowała go matka, kim była jego tajemnicza siostra, a także czy miał muzę.
Michele Mally specjalizuje się w dokumentach o sztuce i historii. Wyreżyserował między innymi: Munch: Love, Ghosts and Lady Vampires czy Wenecja. Awangarda bez granic (do której muzykę skomponowała polska kompozytorka Hania Rani).
To inspirujący film, wciągający w zawiłą historię życia chłopaka z małego miasteczka nad Wiedniem. W kinach od 16 października!
Alicja Glebow

Róża, reż. Markus Schleinzer
Wraz z powrotem jesieni do kin powraca nazwisko Markusa Schleinzera, reżysera znanego z poruszania trudnych tematów tabu (Michael (2011)) oraz ponadczasowych problemów społecznych (Angelo (2019)). Jego nowy film Róża nie stanowi w tym zestawieniu wyjątku. Ta czarno-biała produkcja to kolejna już opowieść o problematycznych relacjach międzyludzkich oraz zmarginalizowanej części społeczeństwa, której godność możliwa do zachowania jest tylko dzięki walce.
Róża osadzona jest w XVII wieku, tuż po wojnie trzydziestoletniej, którą spokojnie możemy nazwać jedną z najbrutalniejszych wojen Europy przed wielkimi wojnami XX wieku. Konflikt przyniósł ze sobą prawdziwą katastrofę demograficzną spowodowaną chorobami, głodem oraz licznymi rabunkami. Taką scenerię pokazuje nam również Schleinzer – bieda, zniszczenia oraz depopulacja niemieckich wsi stanowi tło wydarzeń filmu i ma w nim ogromne znaczenie. Na tych gruzach nowe życie buduje właśnie tytułowa bohaterka, która udając mężczyznę odziedzicza dawno opuszczoną posiadłość. Męska tożsamość Rose pozwala jej na stopniowe zyskanie zaufania lokalnej społeczności oraz nawiązania głębszej relacji z Suzanną, córką zamożnego gospodarza. Cała jej egzystencja jest jednak kłamstwem i z łatwością może zagrozić jej mieniu oraz całej lokalnej społeczności.
Rolę Rose odgrywa niezawodna Sandra Hüller, którą miłośnikom kina nie trzeba przedstawiać. Jej performance zachwycił krytyków, a sama aktorka jest jednym z głównych typów oscarowych 2027 roku. W polskich kinach jako Rose zobaczymy ją już 9 października.
Hanna Toborowicz