Tricky ft. Mitch Sanders – I Still See Me There
Melancholia to stan zawieszenia, w którym przeszłość bezczelnie kolonizuje teraźniejszość. To powracający powidok, pulsujący w rytmie surowego, lo-fi’owego bitu, którego brud boli, bo zamiast dawać oparcie, potęguje poczucie pustki. Chropowaty, szeptany głos Tricky’ego niczym cień kładzie się pomiędzy dźwiękami, zderzając się z kruchą, soulową wrażliwością bristolskiego wokalisty, Mitcha Sandersa. W taki właśnie sposób ten duet uwrażliwia nas na piękno ukryte w destrukcji.
Drugi singiel zapowiadający album Different When It’s Silent – pierwszy od sześciu lat długogrający materiał podpisany własnym nazwiskiem ikony trip-hopu – nie zaskakuje samą formą powrotu. Klaustrofobiczny, gęsty manifest emocjonalnego wyobcowania jest dokładnie tym, czego po człowieku z Bristolu należało się spodziewać. Ta muzyka nie szuka poklasku; ona żąda bezkompromisowej konfrontacji z własnym wnętrzem.
Czy utwór I Still See Me There dokonuje rewolucji w gatunku? Nie sądzę. Tu jednak tkwi kluczowy paradoks – ta sztuka nie musi niczego rewolucjonizować, by stać się dla słuchacza osobistym przewrotem. Ma wyjść poza ramy rozrywki i pokazać palcem, że nasz wewnętrzny mrok jest uniwersalny. Tricky, łącząc siły z nową krwią ze swojego rodzinnego miasta, opisuje stany graniczne i ostrzega – to, co bierzemy za bezpieczną codzienność, bywa zaledwie ciszą przed nadchodzącą burzą.
Bartosz Repczyński