Turystyczne polecajki – Ząbkowice Śląskie

Turystyczne polecajki – Ząbkowice Śląskie
Malownicze miasto z urokliwymi uliczkami, pięknym Starym Miastem i krzywą wieżą… Pewnie pomyśleliście o włoskiej Pizie. Nic bardziej mylnego. Aby zobaczyć krzywą wieżę, wystarczy wycieczka niespełna 70 kilometrów od Wrocławia. „Śląska Piza” znajduje się w Ząbkowicach Śląskich i od lat przyciąga tłumy turystów!

 

Zanim jednak o wieży, przyjrzyjmy się nieco mrocznej historii tego miasta.

Frankenstein

Historia Ząbkowic Śląskich sięga drugiej połowy XIII wieku. Jak podają źródła, miały powstać obok słowiańskiej osady targowej Sadlno. Nie od początku nosiły nazwę taką, jak obecnie. Do 1946 roku Ząbkowice Śląskie znane były jako Frankenstein. Do dziś mówi się o tym, że posłużyły autorce Mary Shelley do stworzenia postaci Frankensteina. Dlaczego?

Ta część dziejów Ząbkowic Śląskich wiąże się z XVII-wieczną aferą grabarzy. Gdy w 1606 roku miasto opanowała epidemia dżumy, miejscowi grabarze zostali oskarżeni o szerzenie zarazy, czary i bezczeszczenie zwłok. Według legendy, z zadżumionych ciał mieli wytwarzać proszek, który następnie rozrzucali po okolicy, by zarażać kolejne osoby. Za swoje czyny zostali skazani na śmierć, a rok później epidemia ucichła. Mieszkańcy Frankenstein wiązali to z egzekucją i wymierzeniem sprawiedliwości wobec zła.

Czy to wszystko było prawdą? Cóż, dziś uznalibyśmy, że nie. Podobno jednak w każdej legendzie tkwi ziarnko prawdy. Być może i w tym przypadku. Nie ma jednak wątpliwości, że afera grabarzy rozniosła się echem na całym świecie. Tak też, po 200 latach, trafiła do Mary Shelley. Istnieją przesłanki, że to właśnie ta historia zainspirowała ją do stworzenia postaci szalonego naukowca Viktora Frankensteina, który powołuje do życia potwora.

W związku z krążącą do dziś legendą, w Ząbkowicach Śląskich funkcjonuje Laboratorium Frankensteina. Znajdziecie tam wystawę z efektami świetlnymi i dźwiękowymi, dzięki której będziecie mogli odbyć podróż przez mroczne tajemnice miasta.

Laboratorium znajduje się w historycznym budynku – Domu Rycerza Kauffunga, w którym można również zajrzeć do Izby Pamiątek Regionalnych, oddającej klimat z czasów PRL.

Krzywa Wieża

Tymczasem wracamy do naszej dolnośląskiej krzywej wieży, znajdującej się niedaleko Domu Kauffunga. Niejednego z Was z pewnością nurtuje kwestia, dlaczego ona właściwie jest krzywa? Muszę Was niestety zmartwić, ponieważ nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Powszechnie uważa się, że przyczyną mogły być wstrząsy tektoniczne odnotowane w XVI wieku. Do innych potencjalnych przyczyn zalicza się również rozmoknięcie gruntu, które spowodowało osiadanie fundamentu. Jedna z legend mówi, że w XIX wieku na jednej z części wieży widniał napis mający sugerować, że jej pochyłość wynika z intencji budujących.

Nie da się również jednoznacznie stwierdzić, w jakim celu wieża została wzniesiona. Jedni twierdzą, że jest pozostałością zamku, inni – że służyła jako brama miasta, a jeszcze inni, że miała być dzwonnicą. Taką funkcję pełniła od XV wieku do II wojny światowej.

Na szczycie wieży znajduje się taras widokowy. Aby się na niego dostać, trzeba pokonać aż 139 schodów! To nie lada wyzwanie, ale z pewnością warte podjęcia. Na górze czeka na Was widok na panoramę miasta oraz malownicze Góry Sowie.

Zamek książęcy i Stare Miasto

Nieopodal centrum miasta wznoszą się ruiny XVI-wiecznego zamku. Los nie oszczędzał tej, pierwotnie wzniesionej dwa wieki wcześniej, warowni. Była oblegana, zdobywana, niszczona przez wojny i pożary. Przechodziła z rąk do rąk – od Piastów, przez Czechów, aż po kolejne śląskie rody. Paradoksalnie to właśnie dzięki temu dziś robi tak wielkie wrażenie. W jej murach zapisane są tysiące historii.

Obecnie zabytek wpisany jest na listę Europejskiego Szlaku Zamków i Pałaców. Mimo, że od dawna ma kategorię ruin, stopień zachowania murów i innych elementów budowli jest bardzo wysoki. Najlepiej zachowały się podziemia. Chłodne, kamienne piwnice zachowały atmosferę dawnych wieków. To tam najwyraźniej czuć „ducha zamku”.

Ruiny sezonowo służą także przy rekonstrukcjach wydarzeń historycznych. Organizowane są tu turnieje rycerskie czy inscenizacje bitew. Podczas takich imprez można zwykle zobaczyć, np. pokazy dawnego rzemiosła, strzelania z łuku czy wziąć udział w nocnym zwiedzaniu zamku.

„Sercem miasta” jest rynek Starego Miasta. Tego miejsca nie może zabraknąć w Waszych planach na zwiedzanie Ząbkowic. To tam tętni życie. Urokliwy deptak, kolorowe, piękne kamienice oraz gwóźdź programu – Ratusz Miejski. Ten neogotycki budynek jest najwyższym w okolicy rynku – liczy aż 72 metry wysokości. Swoim wyglądem zachwyca również wieczorem. Podświetlony ratusz sprawia, że cały plac nabiera klimatu starego śląskiego miasta z dawnych kronik.

Ząbkowice Śląskie to pełne legend i tajemnic miasto, które aż chce się odkrywać. Zachwyca nie tylko architekturą i górskim krajobrazem, ale także swoją historią. Jest absolutnie fascynujące. Nie wierzycie? To przyjedźcie i przekonajcie się sami.

Tych, którzy nadal mają wątpliwości przekonują Dominika Tatuch i Jarek Maciejewski w audycji Godziny Szczytu:

 

A po więcej takich dolnośląskich perełek zapraszamy na 91.6 fm lub na radioluz.pl!

tekst: Dominika Tatuch, red. Aleksander Janiszewski
zdjęcia: FB, Ząbkowickie Centrum Kultury i Turystyki