Ugly – Nat Cora & The Nations

Wreszcie, wreszcie, wreszcie! Ugly nareszcie wydaje debiutancki album!

Ten zespół zwrócił moją uwagę jakieś 3 lata temu i od razu zaintrygowało mnie to, z jaką prostotą podchodzą do nietuzinkowego traktowania melodii. Do tej pory pamiętam, jak pierwszy raz słuchałam I’m Happy You’re Here i czułam się jak ta rysowana dziewczyna leżąca na dywanie. Zafascynowało mnie to, jak bawią się muzyką. A najbardziej podoba mi się to, że nie boją się dysonansów i w świetny sposób korzystają z dźwięków, które przyzwyczajonemu uchu mogą wydawać się po prostu brzydkie. No wiecie, hehe, ugly, znacie angielski.

Nat Cora & The Nations jest zabawowe, zwienne, zwinne i nieprawdopodobnie dziarskie. Jest w tym utworze tak wiele warstw, tyle się w nim dzieje, dobiega do nas tyle różnych dźwięków, że już samo jego słuchanie jest ogromną frajdą.

Już 23 października premiera albumu The South Facade, wyczekujemy (nie)cierpliwie…

Zuzanna Kopij