Walka o prawdę. Europa vs fake newsy
Wrocławski Dom Europy stał się niedawno miejscem ważnej dyskusji na temat odporności Unii Europejskiej na dezinformację oraz manipulację faktami. Wydarzenie to zostało zorganizowane przez Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej, Biuro Parlamentu Europejskiego oraz Forum Młodych Dyplomatów.
Jaki system obrony przed dezinformacją posiada dzisiaj Unia Europejska? I kto właściwie powinien brać odpowiedzialność za budowanie tej odporności w społeczeństwie? Z tymi wymagającymi pytaniami zmierzyli się zaproszeni do panelu eksperci: dziennikarz Piotr Kaszuwara, dr Irina Tkeshelashvili – regionalna kierowniczka w Fundacji International Rescue Committee Polska, Martyna Wilk – członkini Międzynarodowej Rady ds. Odporności na Dezinformację przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a także Katarzyna Sumisławska z Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej Komisji Europejskiej.
Słowo „dezinformacja” zyskało ogromną popularność w ostatnich latach w Europie, szczególnie po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Eksperci biorący udział w debacie zwrócili jednak uwagę, że nie jest to zjawisko nowe, a mechanizmy manipulacji informacją były testowane przez Kreml znacznie wcześniej. Doskonałym przykładem są wydarzenia z 2008 roku, kiedy podczas wojny w Gruzji aktywnie działała rosyjska propaganda.

Dr Irina Tkeshelashvili wskazała na kluczowe wnioski z tamtego konfliktu, które ułatwiły Rosjanom zdominowanie przestrzeni medialnej. Przede wszystkim był to brak wystarczającego zainteresowania ze strony dużych, zachodnich agencji prasowych.
Sytuację pogarszały ograniczone możliwości dotarcia do opinii publicznej. Barierą okazał się język gruziński, który nie ma dużego zasięgu. Również to samo wydarzenie w jednej gazecie, ale w różnych językach, na różne sposoby opowiadały o tym, co się działo.
Podczas spotkania poruszono także niezwykle ciekawy wątek dotyczący pochodzenia nazwy „Gruzja” oraz dążeń do upowszechnienia nazwy „Sakartwelo” jako właściwego określenia tego kraju. Dlaczego nazewnictwo jest tak ważnym elementem polityki informacyjnej i budowania tożsamości? Tę kwestię szczegółowo wytłumaczyła regionalna kierowniczka Fundacji International Rescue Committee:
Po pierwsze, słowo Gruzja jako słowo w języku gruzińskim nie istnieje. Kraj nazywa się Sakartwelo. To ważny moment. Nazwa Gruzja pochodzi z języku rosyjskiego, która później migrowała do polskiego, japońskiego języka…
Osobnym tematem dyskusji była edukacja, ponieważ to właśnie ona kształtuje postawy wobec dezinformacji – zarówno u ludzi młodych, jak i starszych. W przestrzeni publicznej często krąży mit, że osoby dobrze wykształcone są odporne na fake newsy i nie podlegają manipulacjom. To jednak błędne przekonanie. Osoby o lepszym wykształceniu często z góry zakładają, że wiedzą więcej i lepiej orientują się w świecie. W ten sposób wpadają w pułapkę nadmiernej pewności siebie.
W dyskusji eksperci odwołali się do raportu przygotowanego przez Naukowy i Akademicki System Komputerowy (NASK) z 2024 roku, który powstał z myślą o kadrze nauczycielskiej. W dokumencie tym można szczegółowo zapoznać się z mechanizmami manipulacji oraz wybranymi technikami dezinformacji. Wśród nich autorzy raportu wymieniają między innymi podszywanie się pod inne podmioty, wykorzystywanie fałszywego kontekstu oraz tworzenie treści celowo wprowadzających w błąd.

Po zakończeniu części panelowej nasza dziennikarka Lizaveta Rakyetskaya zapytała młodych uczestników wydarzenia o ich doświadczeniu z dezinformacją. Odpowiedzi można usłyszeć w poniższym materiale:
Tekst: Jahor Prakapovič
Materiały dźwiękowe: Lizaveta Raketskaya
Red.: Dominika Kubat