Władza we Wrocławiu. Czy rządziły nim kiedyś kobiety?

Władza we Wrocławiu. Czy rządziły nim kiedyś kobiety?
Na przestrzeni lat Wrocław przechodził przez wielu zarządców. Zazwyczaj tę funkcję pełnili mężczyźni – jako jedyni byli do niej dopuszczani. Zdarzały się jednak wyjątki.

 

Popularyzowane pod koniec XX wieku ruchy feministyczne pierwszy raz w historii pozwoliły na postawienie kobiet na stanowiskach, dzięki którym posiadały wpływ na rozwój społeczeństwa. Wkroczenie do administracji miast, takich jak Wrocław, umożliwiło uwzględnienie kobiecych potrzeb w tworzeniu norm, czego efekty widzimy do dzisiaj. Jak jednak wyglądała ich historia?

Władza XX wieku

Przed drugą wojną światową nie istniał urząd prezydenta Wrocławia. Pierwszym był dopiero Bolesław Drobner, powołany na stanowisko tuż przed wyzwoleniem miasta spod okupacji niemieckiej, w marcu 1945 r.

Jego pierwszym zadaniem było ustalenie sztabu współpracowników, czyli oficjalnej administracji. Nazwany został Zarządem Miasta. Stanowił on pierwszą polską władzę we Wrocławiu, a jego obowiązki składały się z zapewnienia sprawnego funkcjonowania stolicy Dolnego Śląska po okupacji niemieckiej.

Pośród wybranych przez Drobnera znalazły się trzy kobiety, a obejmowane przez nie stanowiska były wysokie. Jedno z najważniejszych zajęła Józefa Filipowiczowa – została zastępcą prezydenta. Jak się jednak okazało, nie był to trafiony wybór. Według Drobnera nie radziła sobie dobrze już w pierwszych dniach pracy.

Jest to oszustka, bo pozawieszała sobie pełno orderów, a prawa do nich nie ma. Przyjechała z torebką damską, wyjeżdżała samochodem ciężarowym za… zasługi wobec Wrocławia – pisał Drobner w liście do towarzysza z PPS.

Wśród pozostałych współpracowników także nie cieszyła się dobrą opinią. Opisywana była przez jednego z nich jako przysadzista jejmość, piastująca przez krótki czas – wyjątkowo nieudanym zrządzeniem ślepego losu – godność wiceprezydenta miasta.

W czerwcu 1945 roku wiceprezydent została natomiast pozbawiona swojej funkcji. Z protokołu Zarządu wynika, że udowodniono jej szereg niewłaściwych posunięć.

Jej obecność w administracji przyczyniła się jednak do umożliwienia innym kobietom objęcia ważniejszych stanowisk. Przykład widzimy w aktach – jedną z jej współpracownic była Maria Jeleniowa, która otrzymała posadę sekretarki prezydenta. Jako opiekunka spraw administracyjnych, stała się prawą ręką Drobnera. Tę funkcję pełniła także po przejęciu jego stanowiska przez Aleksandra Wachniewskiego.

Żywa i wszystko wiedząca Jeleniowa – tak nazywał ją Pionier Wrocławia Kazimierz Kuligowski. Według przełożonych stanowiła doskonałe wsparcie podczas kluczowego dla odbudowy miasta czasu. Swój urząd zakończyła jednak we wrześniu 1946 roku, przenosząc się do pracy we Wrocławskich Zakładach Wyrobów Papierowych.

Za czasów Filipowiczowej wyznaczona została także Czesława Zalewska. Zajmowała się ona Wydziałem Ogólnym, który prowadził protokoły i tworzył uchwały Zarządu. Ustalał on podziały administracyjne miasta, pisał obwieszczenia i regulaminy.

Te trzy sylwetki wydeptały ścieżkę, którą zaczęło podążać wiele innych kobiet – dzięki nim coraz częściej zaczęły obejmować stanowiska administracyjne.

Administracja Wrocławia obecnie

Upływ czasu nie wpłynął jednak na wybranie kobiety jako przedstawicielki Wrocławia. Mimo tego, podobnie jak kiedyś, w zarządzie wciąż możemy odnaleźć je na ważnych stanowiskach. Z badań przeprowadzonych przez Gazetę Wyborczą wynika, że większość pozycji kierowniczych w zarządzie miasta zajmowane są właśnie przez nie. Według obecnego prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, władze miasta dbają o zwiększoną możliwość udziału kobiet w sferze publicznej. Jak podkreśla, samorząd deklaruje dalsze działania na rzecz równouprawnienia. Zapewnić to miała podpisana przez niego Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.

Chcemy, aby kobiety miały ten sam status, prawa, obowiązki czy zarobki, co mężczyźni. I tak jest w kierowanym przeze mnie urzędzie – zapewniał.

Odzwierciedlenie tych słów widzimy także w składzie jego najbliższych współpracowników. Jak możemy dowiedzieć się z oficjalnej strony Urzędu Miasta Wrocław, funkcję zastępcy prezydenta pełni Renata Granowska. Startując do rady miejskiej, cieszyła się dużym poparciem. Jej pierwsza kadencja rozpoczęła się w 2018 roku, a z urzędu zrezygnowała w marcu 2024. Na swoje stanowisko powróciła już w czerwcu, zapowiadając udaną kadencję.

Początkowo odpowiadała za obszar edukacji. Obecnie zajmuje się zakresem zadań Departamentu Spraw Społecznych, odpowiadającego za sprawy społeczne. Są nimi m. in. pomoc społeczna, lecz także prowadzenie systemu opieki zastępczej. Wiceprezydent odpowiada za budżet obywatelski, rozwój społeczny, kulturę, sport i rekreację. Rozporządza przy tym budżetem unijnym, obejmującym Wrocław oraz 18 pobliskich gmin.

Do października 2025 roku uczestniczyła także w działaniach Platformy Obywatelskiej. Pod koniec roku została ona jednak z niej usunięta. Jak się okazało, wniosek o wydalenie Granowskiej z partii dotyczył naruszenia statutu przy zawieraniu umowy koalicyjnej z  prezydentem Wrocławia. Zdaniem Michała Jarosa, przewodniczącego PO, wiceprezydent zrobiła to bez zgody ze strony struktur partyjnych. Pomimo odwołania do wyroku, decyzja partyjnego sądu koleżeńskiego umocniła się.

Afera wzbudziła kontrowersje co do pełnienia przez Granowską funkcji wiceprezydenta. Jacek Sutryk wielokrotnie jednak podkreślał, że nie planuje on zmienić zastępcy – według niego to ona sprawdza się najlepiej w podejmowaniu decyzji, kiedy jest nieobecny.

Kobiecy głos młodego pokolenia

Wrocław obserwował niejedną kobietę, której praca wpłynęła na jego funkcjonowanie. Jednak co z tymi, których aktywność sięga jeszcze szerzej?

Małgorzata Tracz od lat wspiera inicjatywy związane z ekologią – jest aktywną członkinią Stowarzyszenia Eko-Unia, a do 2022 roku przewodniczyła Partią Zieloni. Choć głównie skupia się na ochronie środowiska, jej działania wpływają także na wiele innych problemów, o których często nie słyszy się w mediach.

W 2014 roku startowała do Rady Miejskiej Wrocławia, jednak bez skutku. Podobnie w 2018 roku ubiegała się o posadę prezydenta miasta. Dopiero rok później, bo 13 października 2019, została wybrana na posłankę Sejmu RP IX kadencji z Wrocławia. 

Zgodnie ze swoimi obietnicami, podczas niej złożyła 3 projekty ustaw społecznych, nad którymi pracowała wraz z różnymi komitetami i stowarzyszeniami. Każdy z programów dotyczył problemów społeczno-ekologicznych, takich jak nadmierny ubój zwierząt, czy ich hodowla na futro.

Pozytywny wpływ jej pracy zauważyć można w wielu zakątkach Dolnego Śląska. Jednym z najbardziej widocznych było zablokowanie wycinki największego lasu Wrocławia wraz z komitetem społecznym Ratujmy Las Mokrzański. Dzięki wystosowanym pismom do Lasów Państwowych skutecznie ochroniono tereny zielone. Chociaż akcja spotkała się z krytyką, walka okazała się skuteczna – teren udało się uratować.

Mamy właśnie te lasy wrocławskie, o które wspólnie walczyliśmy. To jest właśnie Las Mokrzański, Las Pilczycki, Lasy na Masywie Ślęży, Las w Nowej Karczmie… Wiemy, że ta decyzja o wyłączeniu tych lasów z wycinek w 2024 roku to jest dopiero pierwszy krok, bo tych obszarów będzie jeszcze więcej – podkreślała

Małgorzata Tracz stoi równocześnie na czele wielu zespołów parlamentarnych, np. Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Reprodukcyjnych, czy Zespołu ds. Renaturyzacji Odry. Razem z nim 3 sierpnia 2023 roku interweniowała wobec katastrofy ekologicznej na Odrze. Jej działania wobec tego kryzysu były jednymi z pierwszych.

Równocześnie nie pozostaje obojętna wobec problemów społeczności Dolnego Śląska. Wielokrotnie wspomagała ochronę zabytków, obszarów leśnych, czy instytucji kulturalnych, a także na interweniowała w sprawach gospodarczych. W minionych latach Tracz skutecznie walczyła m. in. z cenami podwyżek czynszów w mieszkaniach TBS Wrocław. Działania aktywistki doprowadziły do sądowej przegranej spółki.

W budynkach TBS mieszka wiele osób o średnich i niskich dochodach, w tym emeryci i rodziny wielodzietne. Osoby te związały się szczególnym stosunkiem z TBS Wrocław na wiele lat, wpłacając niemałe wkłady finansowe. Osoby te liczyły na stabilność stosunków najmu. Naszym obowiązkiem jest o taką stabilność wspólnie zadbać.

W styczniu 2021 roku stanęła także w obronie Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu. Za czasów poprzedniej władzy zapowiadana była jego likwidacja, w tym pozbawienie miasta zabytkowej placówki. W październiku natomiast odstąpiono od planów jej usunięcia. W tym przypadku posłanka planuje walczyć o przyznanie mu statusu narodowego.

Sama Tracz w swoich kampaniach często wspomina o kolejnych celach. Wielu wciąż okazuje jej poparcie – wielokrotnie pokazała, że potrafi zadbać o pomijane przez wielu sprawy.

Wrocławska Rada Kobiet

Dla zaspokojenia rosnących potrzeb kobiet w pewnym momencie konieczna była aranżacja specjalnego organu. W tym celu w 2010 roku powstała Wrocławska Rada Kobiet, powołana przez ówczesnego prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza. Stała się ona pierwszym  stowarzyszeniem swego rodzaju w Polsce.

Wrocław wielokrotnie udowodnił, że równość i prawa kobiet są tutaj bardzo ważne. Pierwsza rada kobiet powstała tu 15 lat temu. Teraz jest ich 78 – mówiła Barbara Lisiewicz, dyrektorka Departamentu Różnorodności Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Po zmianie władzy inicjatywa została utrzymana. Obecnie rada skupia w sobie 15 zasłużonych mieszkanek stolicy Dolnego Śląska, których członkinie pochodzą z różnych środowisk. Są nimi m. in. przedstawicielki wielu instytucji publicznych, uczelni, czy organizacji pozarządowych.

Zakres celów Rady jest bardzo szeroki, jednak przede wszystkim jej misją jest niesienie doradztwa wobec spraw dotyczących życia gospodarczo-społecznego. Członkinie kładą nacisk na aktywizację i zwiększenie udziału kobiet w życiu społecznym, politycznym i ekonomicznym Wrocławia. Promują przy tym równość, hasła proekologiczne i zdrowotne. 

Wrocław to miasto równouprawnienia – mówiła Joanna Nyczak, przewodnicząca Wrocławskiej Rady Kobiet.

Rada udziela także matronaty nad wydarzeniami społecznymi i kulturalnymi, których tematyka opiera się na wzmacnianiu pozycji kobiet w społeczeństwie. Jednym z nich jest niedawno minione wydarzenie KOBIETY w Nauce – siła wiedzy. Stanowiło ono okazję do rozwoju pasji, poszerzenia wiedzy, a co najważniejsze – zastanowienia się nad znaczeniem i przyszłością kobiet w polu nauki.

Aby dowiedzieć się więcej na temat akcji, kliknij tutaj:

https://radioluz.pl/kobiety-w-nauce-czyli-wyjatkowe-wydarzenie-w-dniu-kobiet/

Wpływ kobiecej pracy na Wrocław

Obecność kobiecych figur u władzy jest niezbędna. To dzięki nim zwracana jest uwaga na problemy dotyczące części społeczeństwa, która często jest pomijana. Ich starania uhonorowano nazwaniem wrocławskiego ronda przy ul. Szybowcowej – od 2021 roku jest to Rondo Praw Kobiet.

Nazwa takiego ronda jako symbolu walki była we Wrocławiu potrzebna, bo walka o prawa kobiet jest wciąż aktualna, tak jak była aktualna 100 lat temu, kiedy kobiety wywalczyły sobie prawa wyborcze, tak i dziś muszą walczyć o godne wynagrodzenia, o świadome macierzyństwo, o prawo decydowania o własnym ciele i dostęp do funkcji publicznych. Dziękuję Dolnośląskiemu Kongresowi Kobiet i Wrocławskiej Radzie Kobiet i Prezydentowi Wrocławia za wsparcie – mówił dla Gazety Wrocławskiej Dominik Kłosowski.

Wpływ działalności kobiet widzimy też w wielu innych obszarach codziennego życia – począwszy od zwykłej reprezentacji w przestrzeni publicznej, aż do tworzenia inicjatyw społecznych, w których kobiety mogą swobodnie brać udział. Dzięki ich zaangażowaniu, Wrocławianki cieszyć się mogą szeroką gamą przywilejów, dostosowanych do potrzeb wszystkich mieszkanek miasta.

 

tekst: Olga Konowalska, red. Alicja Serafin, Martyna Dziakowicz, gfx. Martyna Szlezinger