Zanim padną gole, wygrywają one. Najlepsze koszulki mundialu 2026

Zanim padną gole, wygrywają one. Najlepsze koszulki mundialu 2026
Mundial już za nami, brawa dla Hiszpanii. Jednak zanim kurz po turnieju opadnie, warto spojrzeć na jeszcze jedną rywalizację, tę rozgrywaną poza boiskiem. Przez całe mistrzostwa mieliśmy okazję podziwiać nie tylko piłkarzy, ale również coś, co uwagę przyciąga na długo przed pierwszym gwizdkiem – stroje reprezentacji. To właśnie one budują pierwsze wrażenie i łączą pokolenia kibiców. Podczas Mistrzostw Świata 2026 projektanci postawili zarówno na klasykę i powrót do futbolowej nostalgii, jak i na odważniejsze, nowoczesne rozwiązania. Dlatego pozwoliłam sobie na stworzenie subiektywnej, nienumerowanej listy najlepszych koszulek tegorocznego mundialu.

 

Francja domowa, Nike

Francja modą stoi, nie inaczej jest w przypadku reprezentacji. Na całości dominuje wzór w zygzaki, tworzący litery „FFF”, czyli po rozwinięciu Fédération Française de Football, nadający dynamiczny charakter. Nie można zapomnieć o powracającym elemencie, który najbardziej sobie cenię – kontrastującym białym kołnierzyku. To nawiązanie do złotej ery Les Bleus, kiedy to w 1998 pierwszy raz sięgnęli po zwycięstwo. Oprócz tego, oczywiście, kogut na piersi. Klasyka tutaj zdecydowanie się broni. Wyjazdowy, miętowy komplet też jest niczego sobie, a dodatkowo jest kolorystycznym odwołaniem do Statuy Wolności – mały ukłon w stronę tegorocznych gospodarzy.

Argentyna wyjazdowa, Adidas

Czarno-niebieskie zawijasy i kwiatowe motywy na koszulce są odniesieniem do Fileteado, czyli pochodzącym z Buenos Aires ozdobnym stylem rysunku i liternictwa. Charakteryzuje się właśnie motywami kwiatowymi i wstęgami. Na początku filetes powstawały jako proste ozdoby, ale z czasem stały się charakterystyczną formą ulicznej sztuki. W 2015 Fileteado wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. W tym przypadku koszulka nie jest jedynie alternatywą dla klasycznych biało-błękitnych pasów, a opowiada historię wykraczającą daleko poza boisko.

Norwegia wyjazdowa, Nike

Zwrot Fa De Gjort, Get It Done stał się oficjalnym hasłem kampanii reprezentacji Norwegii w tym roku. W myśl tych słów powstały całkowicie czarne, eleganckie, a tym samym wyraźnie inne od tradycyjnych wyjazdowych strojów Norwegii komplety. Dobrze podkreślają pewność siebie i spektakularny powrót na mundial po 28 latach. Największą ozdobą jest jednak typografia przywodząca na myśl runy, czyli nordycki alfabet. Całkowite cofnięcie się do korzeni podkreśla charakter reprezentacji – surowy i budzący respekt.

Anglia domowa, Nike

Mam jakąś słabość do trykotów Anglii. Jest w nich coś ponadczasowego – może to właśnie mniej znaczy więcej? Wykorzystane zostały tradycyjne kolory oraz lwy, których nie mogło zabraknąć. Trzy lwy pojawiły się na stroju reprezentacji już podczas pierwszego oficjalnego meczu Anglii ze Szkocją w 1872 i od tego czasu stały się nieodłącznym elementem angielskich trykotów. Dodatkowo, jego popularność jeszcze wzrosła po piosence Three Lions, wydanej przed Euro 1996, która na stałe związała motyw z kibicowską kulturą.

Kolekcja strojów męskiej reprezentacji Anglii na rok 2026 stanowi ukłon w stronę wszystkiego, co w piłce nożnej bezsprzecznie angielskie. (…) Podczas projektowania strojów staraliśmy się wykorzystać tradycyjnie uprzejmą i skromną angielską naturę oraz pokazać jej ewolucję w kierunku federacji, która na arenie międzynarodowej prezentuje się odważnie i z dumą.powiedział Stuart McArthur, jeden z głównych projektantów Nike Football.

Portugalia wyjazdowa, Puma

Zdecydowane odejście od klasyki. Wyjazdowy komplet przyciąga uwagę przede wszystkim akwamarynowym kolorem, który rzadko pojawiał się w historii portugalskich trykotów. Inspiracjami dla projektu były ocean, element tożsamości kraju, oraz stroje bohaterskie. Motyw przewodni to Connecting Heroes – hołd dla „superbohaterów” reprezentacji, którzy inspirują i łączą kibiców.

Meksyk domowa, Adidas

Domowa koszulka Meksyku utrzymana jest w charakterystycznej zieleni, jednak tym, co wyróżnia ją najbardziej, jest nadruk inspirowany sztuką i symboliką cywilizacji Azteków. Geometryczne wzory nadają trykotowi głębi, a jednocześnie przypominają o bogatym dziedzictwie jednego z najstarszych ludów Mezoameryki. Nie jest to jednak oryginalny pomysł Adidasa, bo Meksyk w tym roku wyraźnie wrócił swoją wizualną stroną do Mistrzostw Świata z 1998 (podobnie do Francji), gdzie królował jeden z najbardziej ikonicznych designów meczowych kompletów. Jeśli coś działało niemal trzy dekady temu i do dziś budzi uznanie, warto temu dać nowe życie.

Japonia wyjazdowa, Adidas

Minimalizm z charakterem. Kremowa baza i cienkie, wielokolorowe pionowe paski, które sprawiają, że koszulka zyskuje lekki retro charakter. Dwanaście pasków, czyli jedenastu zawodników na boisku i kibice. To czerwony, centralny pasek jest ukłonem w stronę wszystkich wspierających reprezentację. Wzór można skojarzyć z baseballowymi strojami, dyscypliny popularnej w Japonii. Strój został stworzony we współpracy z Yohjim Yamamoto; osobom, które interesują się modą, może to coś mówić.

Ghana domowa, Puma

Jedna z bardziej czadowych koszulek w tym roku. Ponownie wielokolorowa. Punktem wyjścia jest czarna gwiazda – symbol Ghany, umieszczony również na fladze państwowej. Z niej rozchodzą się wielobarwne linie tworzące wzór przypominający pajęczynę. Motywem nawiązuje do Ananse, pająka z folkloru ludu Akan, będącego symbolem mądrości i sprytu. To nie koniec inspiracji! Kolejnym nawiązaniem jest kente, czyli tradycyjna, ręcznie tkana ghańska tkanina, której charakterystyczne geometryczne desenie według legendy miały powstać po obserwacji pajęczyny utkanej właśnie przez Ananse. Kente, podobnie do argentyńskiego Fileteado, została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Ghana wpisała się w trend projektowania koszulek, które opowiadają historię swojej kultury, a nie ograniczają się wyłącznie do narodowych barw – i za to uwielbiam tę propozycję.

Wybrzeże Kości Słoniowej wyjazdowa, Puma

W przypadku nowego wyjazdowego trykotu Wybrzeża Kości Słoniowej dominują jaskrawe akcenty pochodzące z narodowych barw. Bazą pozostaje biel, którą przełamują delikatne odcienie pomarańczu i zieleni. Pełno jest geometrycznych ornamentów, płynnie przechodzących w motywy inspirowane roślinnością i afrykańskim słońcem. Niezwykle dynamiczna kompozycja, pełna energii i ciepła. Projekt nawiązuje do mody ulicznej. Ekspresyjna propozycja, ale nie przesadzona.

 

Belgia wyjazdowa, Adidas

Ostatnia w tym zestawieniu Belgia zamiast opierać się na kultowej czerwieni, postawiła na surrealizm. To zestaw inspirowany niebem z obrazów René Magritte’a i opatrzony napisem Ceci n’est pas un maillot (To nie jest koszulka). Ten napis to bezpośrednie nawiązanie do najsłynniejszego dzieła surrealisty – Zdrada obrazów, na którym widnieje napis Ceci n’est pas une pipe (To nie jest fajka). Koszulka ma pobudzać wyobraźnię i zachęcać do rozmowy. To nie pierwszy raz, kiedy Belgowie wykorzystują swoje stroje do opowiadania historii. W poprzednich latach reprezentacyjne komplety nawiązywały między innymi do komiksowego bohatera Tintina czy festiwalu muzycznego Tomorrowland. Tym razem zamiast popkultury postawiono na sztukę wysoką i jednego z najbardziej rozpoznawalnych belgijskich twórców.

Na zakończenie

Część koszulek, które znalazły się w tym zestawieniu i skradły moje serce, wyróżnia się nawiązaniami do kultury oraz śmiałym designem. Lubię, gdy projektanci wychodzą poza bezpieczne schematy i wykorzystują stroje reprezentacji do opowiadania historii. Obok wzorzystych i ekspresyjnych projektów równie silnie broni się powściągliwy minimalizm. Dopracowany detal i czysta linia potrafią mówić same za siebie, tworząc projekty ponadczasowe, do których wraca się z sentymentem. Oba kierunki są dobre. Jeśli takie trendy i efekty pracy utrzymają się także podczas kolejnych wielkich turniejów, kibice będą mieli powody do zachwytu już przy wyjściu na murawę.

tekst: Dominika Kubat
fot. Adidas, Puma, Nike