Archiwum

Zdobyła gwiazdkę Michelin i… doktorat na PWr. „W kuchni też jest dużo fizyki” [ROZMOWA]

Jeszcze kilka lat temu liczyła straty ciepła na Politechnice Wrocławskiej. Dziś liczy rezerwacje do jednej z topowych restauracji w Polsce. I choć właśnie – jako pierwsza kobieta w Polsce – zdobyła gwiazdkę Michelin, Beata Śniechowska ani przez moment nie brzmi jak ktoś, kto polował na sukces.

 

„Ja nie pracuję, żeby mieć jakieś nagrody” – mówi w rozmowie z Radiem LUZ. I chyba właśnie dlatego dostała swoją *gwiazdkę*.

Doktorat, fizyka i karmelizacja mięsa

Tak, dobrze czytacie. Zanim powstała BABA, była Politechnika Wrocławska, doktorat z wymiany ciepła i kariera naukowa, która świetnie się rozwijała. Problem w tym, że… nie była jej światem. Beata Śniechowska opowiada nam, jak zaufała sobie i na całego zaczęła gotować. Choć brzmi to jak zawodowy zwrot o 180 stopni, sama twierdzi, że fizyka i chemia… nadal siedzą w kuchni. Dosłownie.

„Fajnie nie tylko czuć, ale wiedzieć też dlaczego mięso się karmelizuje” – przyznaje w rozmowie przed naszym mikrofonem.

Michelin? Nie zwariujmy

Nie ma tu opowieści o obsesyjnym gonieniu za *gwiazdką*. Jest za to dużo o jakości, zespole i… luzie. BABA już wcześniej dostała odznaczenie Bib Gourmand w popularnym przewodniku, które wyróżnienia miejsca ze świetnym jedzeniem w przystępnej cenie. I jak przyznaje sama chef’owa – „takie miejsca kocha odwiedzać prywatnie”.

„Najczęściej ląduję w Bibie, bo tam jest naprawdę świetna atmosfera i czujesz ten luz, który ja kocham” – dodaje na koniec Śniechowska.

Całej rozmowy Kuby Dworzeckiego z najlepszą szefową kuchni w Polsce posłuchacie poniżej:

 

tekst: Kuba Dworzecki, fot. Beata Śniechowska

Wrocław zdominował polską gastronomię. Mamy pierwszą kobietę „z gwiazdką”

Do niedawna we wrocławskich restauracjach nie oczekiwaliśmy rewelacji. Od tego czasu wiele się zmieniło, a gastronomia w naszym mieście nie ma się najgorzej.

​Już w zeszłym roku Wrocław został doceniony przez przewodniki Michelin i Gault Millau, a w mieście pojawiało się coraz więcej restauracji na poziomie. 2026 rok przebija jednak wszystkie poprzednie. Ogłoszono właśnie aktualizację czerwonego przewodnika, w którym dwa lokale ze stolicy Dolnego Śląska otrzymały po jednej gwiazdce. To BABA i Most.

Pierwsza została wyróżniona za nowoczesne podejście do polskiej kuchni. To miejsce prowadzi Beata Śniechowska, która tym samym stała się pierwszą kobietą w Polsce z tym gwiazdką Michelin:

„Ja w ogóle kocham kluski, kotlety, pierogi, więc mogę je go gotować i reinterpretować na okrągło. Ale przede wszystkim chciałam podziękować za to ogromne wyróżnienie dla modern bistro – że takie rzeczy się zdarzają miejscom bez utraty DNA” – dodała ze sceny Śniechowska.

 

Z kolei restauracja Most, kierowana przez Łukasza Budzika, została doceniona za kreatywne i minimalistyczne menu. W tym przypadku to też nagroda za lata pracy i zbierania doświadczenia. Chef’a Budzika zdążyliśmy już dobrze poznać – to chociażby zdobywca pierwszego Kulinarnego Grand Prix Wrocławia.

„Co mnie napędza? Energia atomowa, która jest gdzieś tam w środku” – żartował na scenie Łukasz Budzik. „Chyba poczucie celu i to, że kochamy to, co robimy. Mówię za cały nasz zespół, któremu chcę przede wszystkim podziękować. Bo to jest moja siła. Napędza mnie każdy dobry serwis, każdy uśmiech i po prostu dobra energia. Życzę wszystkim, żeby mieli tak dobry humor jak ja w tym momencie” – dodał już na poważnie świeżoupieczony *gwiazdowicz*.

 

To jednak nie koniec sukcesów. Trzy wrocławskie restauracje – IDA Kuchnia i Wino, Pijalni oraz Tarasowa – zdobyły wyróżnienie Bib Gourmand za wysoką jakość w przystępnej cenie. Łącznie w tegorocznym przewodniku znalazło się aż 28 restauracji z Wrocławia i 6 z Dolnego Śląska. Wyróżnienia trafiłym.in. do lokali z Wałbrzycha i okolic Kotliny Kłodzkiej.

tekst: Jakub Dworzecki, red. Agnieszka Traczyk,

fot. YouTube: „MICHELIN Guide Ceremony Poland 2026”, Facebook